Skip to main content
Newsy z Francji

Les Menuires: mój typ na wielkie francuskie narty bez wielkiego zadęcia

Gdybym miał wskazać ośrodek na tygodniowy wyjazd w Alpy, który łączy naprawdę ogromne możliwości jazdy z wygodą codziennego narciarskiego życia, Les Menuires byłoby bardzo wysoko na mojej liście. To nie jest kurort dla tych, którzy szukają wyłącznie luksusowych witryn, celebryckiego après-ski i pozowania z kieliszkiem szampana. To miejsce dla narciarzy, którzy chcą przede wszystkim jeździć - długo, różnorodnie i bez tracenia czasu na logistykę.

Piotr Burda
Wyciąg krzesełkowy przesuwający się nad ośnieżonym stakiem narciarskim z widokiem na górskie zabudowania w tle.
Widok na dzielnicę Les Bruyères z wyciągu Reberty / fot. Maximilien BREE

Les Menuires leży w sercu Les 3 Vallées, największego połączonego obszaru narciarskiego świata. Z jednego miejsca mamy dostęp do 600 kilometrów tras, siedmiu połączonych stacji i terenów, które mogą wypełnić nie jeden, ale wiele narciarskich tygodni. Sam ośrodek oferuje 160 kilometrów tras i 31 wyciągów, a w całych Trzech Dolinach czeka 339 tras. To oznacza, że rano można pojechać szerokimi, przyjemnymi niebieskimi trasami, w południe ruszyć na bardziej sportowe czerwone stoki, a następnego dnia zaplanować prawdziwą wyprawę w kierunku Méribel, Courchevel czy Val Thorens.

Najważniejsze jest jednak to, że Les Menuires nie przytłacza skalą. Jest ośrodkiem zaprojektowanym pod narty: większość noclegów pozwala wyjechać na stok i wrócić pod drzwi na nartach. Samochód po przyjeździe można właściwie odstawić na cały pobyt, a między częściami miejscowości poruszają się bezpłatne skibusy. Dla mnie to jedna z największych przewag nad wieloma alpejskimi stacjami, gdzie piękny apartament bywa oddalony od wyciągu, a poranek zaczyna się od noszenia sprzętu i polowania na parking.

Dużym atutem jest też wysokość. Ponad 83 procent terenu narciarskiego Les Menuires znajduje się powyżej 1800 m n.p.m., a 57 procent obszaru objęte jest systemem naśnieżania. Oczywiście w górach nie ma stuprocentowych gwarancji, ale w praktyce to bardzo solidne argumenty za wyjazdem zarówno w grudniu, jak i pod koniec sezonu.

Les Menuires sezon od 5 grudnia 2026 do 18 kwietnia 2027 roku.

Jeśli lubicie szerokie, sportowe przestrzenie i długie przewyższenia, koniecznie zapamiętajcie nazwę La Masse. To bardziej dzika i spokojniejsza część Les Menuires, oddalona od najbardziej ruchliwych miejsc. Szybka gondola wywozi tu na 2800 m n.p.m. w osiem minut, a z góry można zjechać trasami o przewyższeniu sięgającym 1000 metrów. To właśnie takie miejsca sprawiają, że człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego we Francji mówi się o „wielkich nartach”: nie chodzi wyłącznie o liczbę kilometrów, lecz o poczucie przestrzeni, panoramy i długi, satysfakcjonujący zjazd.

Ciąg dalszy pod zdjęciami i reklamą

Les Menuires ma też dobrą propozycję dla rodzin.

Są tu tereny dla początkujących, strefy zabawy, snowpark, boardercross i trzy oznakowane strefy Liberty Ride dla osób, które chcą spróbować jazdy w nieprzygotowanym terenie w kontrolowanych warunkach. Dzieci od trzeciego roku życia mogą korzystać z zajęć Piou-Piou, a nowością są spotkania z ratownikami narciarskimi i psem lawinowym. Starsze dzieci, od 7 do 14 lat, mogą wziąć udział w Ski Patrol Experience - praktycznych zajęciach pokazujących pracę ratraków, zasady bezpieczeństwa, użycie detektora lawinowego oraz realia ratownictwa górskiego. To wartościowa nowość, bo uczy, że góry są miejscem fantastycznej zabawy, ale wymagają też rozsądku.

W sezonie 2026/2027 gości przyjmie nowy czterogwiazdkowy hotel °Fahrenheit Seven Les Menuires

Otwarcie 11 grudnia. Hotel będzie miał 51 pokoi, spa z krytym basenem, sauną i łaźnią parową, a także południowy taras nastawiony na après-ski z muzyką i występami DJ-ów. To propozycja dla tych, którzy chcą mieszkać komfortowo tuż przy trasach, ale nie rezygnować z luźnej, towarzyskiej atmosfery po zamknięciu wyciągów.

Warto też spojrzeć na Les Menuires jako miejscu "nie tylko na narty". Można tu wybrać się na rakiety śnieżne, skitury, psie zaprzęgi czy relaks w strefie wellness. Mnie szczególnie przekonuje wieczorne spotkanie w gospodarstwie Chez Pépé Nicolas: degustacja serów i lokalnych win w jednej z górskich serowarni, prowadzonej przez rodzinę związaną z tym miejscem od czterech pokoleń. Jeśli zaś ktoś chce narciarskich atrakcji z odrobiną humoru, restauracja La Marmite serwuje fondue w autentycznej kabinie gondoli lub raclette w igloo.

Na koniec jeszcze argument praktyczny. Les Menuires konsekwentnie buduje wizerunek najbardziej dostępnej cenowo bramy do 3 Vallées. Według materiałów ośrodka tygodniowy pobyt rodzinny w okresie ferii może zaczynać się od 76 euro dziennie na osobę, łącznie z noclegiem i skipassem, natomiast marcowy wyjazd grupy znajomych — od 56 euro dziennie na osobę. W soboty dostępny jest też jednodniowy skipass za 41 euro, kupowany online do piątkowej północy.

Francuskie narty z rozmachem

Moja rada? Jeśli marzycie o francuskich Alpach z rozmachem, ale niekoniecznie o najbardziej snobistycznym wydaniu Trzech Dolin, wybierzcie Les Menuires. To ośrodek dla ludzi, którzy rano chcą być pierwsi na sztruksie, w ciągu dnia mieć do dyspozycji niemal nieograniczony teren, a wieczorem usiąść przy fondue lub lokalnym serze bez poczucia, że cały wyjazd jest tylko wyścigiem o prestiż. Tu najważniejsze pozostaje to, co w narciarstwie najprzyjemniejsze: śnieg, góry i dobrze wykorzystany dzień na nartach.


  • - Redaktor naczelny Piotr Burda

Zobacz również