Śnieg w domu przez cały rok? TechnoAlpin proponuje SnowRoom
Prawdziwy śnieg, temperatura około –10°C i prywatna zima za ścianą salonu. Tak wygląda SnowRoom, rozwiązanie firmy TechnoAlpin z Bolzano w Południowym Tyrolu, znanej przede wszystkim z technologii naśnieżania dla stacji narciarskich. Nie jest to jednak produkt dla narciarzy ani domowy stok, lecz luksusowa strefa wellness projektowana dla hoteli, spa, rezydencji i bardzo zamożnych klientów prywatnych

W pomieszczeniu regularnie wytwarzana jest świeża, prawdziwa śnieżna pokrywa. Producent oferuje różne rozmiary i warianty aranżacji, dlatego SnowRoom może przypominać lodową grotę, zimowy las albo minimalistyczną komorę chłodzącą. TechnoAlpin kieruje ten produkt przede wszystkim do branży wellness: po saunie użytkownik może ochłodzić organizm w suchym mrozie i skorzystać z kontaktu ze śniegiem.
SnowRoom nie jest jednak całkowicie nowym pomysłem ani rozwiązaniem przeznaczonym wyłącznie do prywatnych willi. TechnoAlpin od kilku lat proponuje podobne instalacje markom odzieżowym jako element sklepów flagowych, showroomów i akcji promocyjnych. Chodzi o stworzenie miejsca, w którym klient może nie tylko przymierzyć puchową kurtkę, lecz również sprawdzić ją w warunkach przypominających zimę: przy ujemnej temperaturze, w otoczeniu prawdziwego śniegu i podczas symulowanego opadu.
Najbardziej znanym przykładem jest Woolrich. Amerykański producent parek wykorzystał SnowRoom firmy TechnoAlpin w swoim flagowym sklepie w Mediolanie. Klienci mogli wejść do zimowej aranżacji z prawdziwym śniegiem, drzewami i mrozem, aby przetestować puchowe kurtki w warunkach znacznie bliższych górskiej zimie niż tradycyjnej przymierzalni. SnowRoom Woolricha pojawił się również w sklepie marki przy Wooster Street w Nowym Jorku.
Według materiałów TechnoAlpin średniej wielkości SnowRoom zużywa około 200 litrów wody tygodniowo na produkcję śniegu. Firma podaje, że śnieg powstaje wyłącznie z wody i powietrza, bez dodatków chemicznych, a instalacja może działać od temperatury –5°C.
To wciąż robi wrażenie technologicznego popisu, ale rodzi również pytania o sens utrzymywania prywatnego pomieszczenia w temperaturze około –10°C, zwłaszcza latem. Dla luksusowych hoteli czy sklepów z odzieżą ekspedycyjną może to być atrakcyjny element doświadczenia klienta. Dla narciarzy pozostaje jednak przede wszystkim ciekawostką, bo nawet najefektowniejszy śnieg w pomieszczeniu nie zastąpi poranka na przygotowanym stoku i prawdziwej zimy w górach.









