Skip to main content
Newsy z Polski

Szczawnik bliżej reaktywacji. Dwie koleje i ponad 25 ha tras, ale z ograniczeniami

Po latach zapowiedzi i ponad dwóch latach postępowania pojawił się ważny dokument dla przyszłości narciarstwa w Szczawniku. Burmistrz Muszyny wydał decyzję środowiskową dla reaktywacji ośrodka należącego niegdyś do kompleksu Dwie Doliny. Projekt PKL Muszyna zakłada dwie koleje linowe, ponad 25 ha tras i modernizację naśnieżania. Zgoda dotyczy jednak ograniczonego wariantu inwestycji - bez części zapowiadanych wcześniej atrakcji letnich i ze szczegółowymi zasadami funkcjonowania

PIotr Burda

Decyzja z 12 października 2026 r. przybliża powrót narciarzy do Szczawnika, ale nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy ani wyznaczenia terminu otwarcia. Dokument nie zastępuje pozostałych wymaganych pozwoleń, a stronom przysługuje możliwość odwołania.

Powrót na stoki nieczynne od sezonu 2018/2019

Szczawnik jest dobrze znany narciarzom pamiętającym Dwie Doliny Muszyna–Wierchomla. Ośrodek po stronie Szczawnika prowadził działalność do sezonu 2018/2019. Obecne przedsięwzięcie ma wykorzystać część dawnych tras i infrastruktury, ale obejmuje również nowe urządzenia i obiekty. Nie będzie więc wyłącznie odtworzeniem stacji w jej wcześniejszej postaci.

O planach reaktywacji mówi się od kilku lat. W 2023 r. opisywano współpracę Muszyny z PKL oraz koncepcję rodzinnego kompleksu rekreacji zimowej i letniej. Zapowiedzi obejmowały nie tylko narciarstwo, lecz także ofertę rowerową, kolejkę grawitacyjną i mountain carty.

W lipcu 2024 r. Polskie Koleje Linowe poinformowały o podpisaniu umowy ze szwajcarską firmą Bartholet Maschinenbau AG na kolej gondolowo-krzesełkową. Zapowiadany zestaw obejmował 20 dziesięcioosobowych gondoli i 20 sześcioosobowych krzeseł. Zakończenie tego etapu inwestycji planowano wówczas na grudzień 2025 r., z zastrzeżeniem uzyskania wszystkich decyzji administracyjnych. Procedury środowiskowe potrwały jednak dłużej.

Dwie koleje linowe i ponad 25 ha tras

Inwestorem przedsięwzięcia pod nazwą „Reaktywacja i rozwój całorocznego Ośrodka Turystycznego Wierchomla – Muszyna w Szczawniku” jest PKL Muszyna sp. z o.o. Teren objęty projektem liczy około 71 ha, z czego 48,8 ha znajduje się w gminie Muszyna, a 22,2 ha w gminie Piwniczna-Zdrój. Nie jest to powierzchnia nowej zabudowy ani wycinki — obejmuje również wcześniej zagospodarowane stoki.

Najważniejsze parametry opisane w decyzji to:

  • kolej KL-1 o długości około 1500 m i przepustowości do 2400 osób na godzinę;

  • kolej KL-2 o długości około 1040 m i przepustowości do 2400 osób na godzinę;

  • trasy narciarskie o łącznej powierzchni 257 866 m², czyli około 25,79 ha;

  • wyciągi, przenośniki i łączniki oraz dwie lokalizacje snowtubingu;

  • zbiornik wody do naśnieżania o pojemności 21 500 m³;

  • parking dla 230 samochodów osobowych i czterech autokarów.

Obie koleje opisano jako wyprzęgane. Decyzja dopuszcza rozwiązania gondolowe, krzesełkowe lub mieszane w zakresie ocenionym w raporcie. Sam dokument nie przesądza zatem, że powstaną dwie identyczne koleje ani dwie gondole.

Zimowe wieczory na stoku, ale nie wszędzie

Dopuszczony model funkcjonowania przewiduje działalność narciarską od grudnia do marca. Godziny pracy poszczególnych urządzeń będą jednak zróżnicowane. KL-1 może działać od 8.00 do 19.30, przy czym ostatni wjazd umożliwiający zjazd po trasach ma odbywać się najpóźniej o 18.45. Dla KL-2 wyznaczono godziny 8.00–18.00.

Krócej będą pracować wyciągi „Frycek” i „Płatek”: najpóźniej do 15.00 w grudniu, do 15.30 w styczniu i lutym oraz do 16.00 w marcu. Obsługiwane przez nie trasy W1 i W2 nie mogą być oświetlane. Zakaz oświetlenia obejmuje również trasę W3 i wskazane w decyzji łączniki.

Istotne ograniczenia dotyczą przygotowania stoków. Naśnieżanie będzie możliwe wyłącznie w określonych przedziałach związanych z pracą kolei, wyciągów lub ratrakowaniem danej trasy. Po 15 marca ma obowiązywać całkowity zakaz produkcji śniegu. Z kolei korzystanie z tras dopuszczono tylko przy średniej grubości pokrywy śnieżnej powyżej 30 cm.

Całoroczny z nazwy, z obowiązkową przerwą wiosenną

Choć nazwa inwestycji mówi o ośrodku całorocznym, decyzja nie pozwala na nieprzerwaną działalność. Od 1 kwietnia do 15 czerwca ośrodek ma pozostawać zamknięty. Oznacza to również brak działalności podczas majówki.

Od 16 czerwca do końca września oferta będzie ograniczona do przejazdów KL-1, ścieżki edukacyjnej i budynku usługowego US-T na plateau przesiadkowym. Działalność w tej części ośrodka dopuszczono w godzinach 9.00–16.00. W październiku taka oferta będzie dostępna wyłącznie w weekendy. KL-2 nie ma prowadzić przewozów letnich.

Listopad będzie kolejnym miesiącem zamknięcia dla turystów, z możliwością wykonywania określonych prac przygotowawczych do zimy. Dla parkingu i obiektów usługowych przy dolnej stacji KL-1 przewidziano wyjątki od ograniczeń letnich, październikowych i listopadowych. Nie rozszerzono ich jednak na wiosenne zamknięcie od kwietnia do połowy czerwca.

Bez letnich tras rowerowych i części gastronomii

Obecny projekt jest węższy od koncepcji przedstawianych we wcześniejszych zapowiedziach. Decyzja nie obejmuje letnich tras rowerowych ani zjazdów pojazdami napędzanymi grawitacyjnie. Poza dopuszczonym zakresem znalazły się także karczma US-KR, budynek gastronomiczny US-G, punkt gastronomiczny przy górnej stacji „Frycka” oraz dwa łączniki - L1 i WL5.

Na plateau przesiadkowym pozostanie obiekt US-T, ale jego funkcję ograniczono do edukacji ekologicznej, sanitariatów oraz małej gastronomii. Będzie można podawać gotowe posiłki i napoje, bez pełnej kuchni z obróbką termiczną.

To właśnie ograniczenia odróżniają zatwierdzony wariant od wizji rozbudowanego kompleksu zimowo-letnich atrakcji. Podstawą pozostaje narciarstwo, uzupełnione spokojniejszą ofertą turystyczno-edukacyjną poza zimą.

Zgoda po zmianach projektu

Postępowanie środowiskowe rozpoczęło się w czerwcu 2024 r. W lipcu 2025 r. RDOŚ wydał negatywne postanowienie wobec ówczesnego projektu. Następnie sprawę zawieszono na wniosek inwestora, który rozważał zmiany zakresu przedsięwzięcia. Po wznowieniu postępowania w styczniu 2026 r. dokumentację ponownie uzupełniano, a wiosną przygotowano kolejny, ograniczony wariant.

31 lipca 2026 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Krakowie uzgodnił realizację inwestycji pod określonymi warunkami. Październikowa decyzja burmistrza Muszyny uwzględnia te wymagania.

Najważniejszym problemem przyrodniczym jest lokalizacja: Popradzki Park Krajobrazowy, obszar Natura 2000 Ostoja Popradzka i korytarz ekologiczny wykorzystywany przez duże ssaki. Spór dotyczył między innymi wpływu ruchu turystycznego, oświetlenia i utrzymania tras na wilki, rysie i niedźwiedzie oraz ochrony wrażliwych siedlisk podmokłych.

Przeciw przedsięwzięciu występowały Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i Liga Ochrony Przyrody — Okręg Nowy Sącz. Polski Klub Ekologiczny 80 poparł natomiast zmodyfikowany wariant, pod warunkiem przestrzegania wymagań RDOŚ i prowadzenia monitoringu.

Inwestor będzie musiał badać oddziaływanie ośrodka w pierwszym, drugim, trzecim, piątym, siódmym i dziesiątym roku po jego uruchomieniu. Monitoring ma obejmować wykorzystanie terenu przez duże ssaki, stan chronionych siedlisk i skuteczność zastosowanych zabezpieczeń.

Czy wrócą Dwie Doliny?

Reaktywacja Szczawnika nie oznacza automatycznie odtworzenia dawnego kompleksu w jego pełnej formule. Dokument przypomina historyczne powiązanie z Wierchomlą, ale zaznacza, że inwestor nie przewiduje obecnie dodatkowych rozwiązań technicznych ułatwiających przemieszczanie się narciarzy między oboma ośrodkami. Decyzja nie potwierdza również wspólnego karnetu ani wspólnego zarządzania.

Nie obejmuje też szerszej koncepcji „Siedmiu Dolin”. Dawnych zapowiedzi dalszych połączeń nie należy więc utożsamiać z zakresem właśnie dopuszczonej inwestycji.

Kiedy narciarze wrócą do Szczawnika?

Na razie nie ma podstaw, by wskazać konkretny sezon. Przesłana decyzja nie podaje nowej daty otwarcia, harmonogramu zasadniczych robót ani aktualnego kosztu całego przedsięwzięcia. Zawiera natomiast pouczenie o możliwości odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Nowym Sączu w terminie 14 dni od doręczenia.

Dla narciarzy najważniejsze jest dziś to, że wieloletnie zapowiedzi uzyskały konkretną podstawę środowiskową. Powrót Szczawnika stał się bliższy, ale będzie to ośrodek działający według znacznie bardziej szczegółowych zasad niż te znane z dawnych Dwóch Dolin.



Zobacz również