Alpejska stolica bez kompromisów. Olimpijskie trasy i miejski klimat w regionie Innsbrucka
Zima w wielkim mieście wcale nie musi oznaczać rezygnacji ze świetnych warunków narciarskich i potężnych, alpejskich przestrzeni. Region Innsbrucka to ewenement na zimowej mapie Europy, który pozwala płynnie połączyć jazdę po olimpijskich trasach z luksusem i wieczornymi atrakcjami historycznej metropolii.

A pamiętasz jak wprost z tętniącego życiem centrum w zaledwie kilkanaście minut przenosiłaś się na wysokość dwóch tysięcy metrów, gdzie czekał idealny, poranny sztruks i bezkresne alpejskie słońce? Zima w mieście na ogół potrafi dać w kość, ale stolica Tyrolu całkowicie zmienia definicję zimowego wyjazdu. To miejsce w niezwykle inteligentny sposób łączy potężną, górską infrastrukturę ze zgiełkiem pięknego miasta, tworząc środowisko, w którym rano narciarze pokonują strome, olimpijskie ściany, a wieczorem relaksują się w basenach termalnych lub zwiedzają cesarskie komnaty. To kierunek wręcz stworzony dla aktywnych narciarzy, którzy chcą wyciągnąć ze swojego urlopu maksimum sportowych emocji, nie rezygnując przy tym z najwyższej jakości miejskich udogodnień i genialnej logistyki.
Rewolucja na jednym karnecie
Dla każdego, kto skrupulatnie analizuje organizację wyjazdów narciarskich, największym wyzwaniem jest zazwyczaj konieczność wyboru między mieszkaniem w małej, cichej górskiej wiosce tuż przy stoku, a stacjonowaniem w większym ośrodku, skąd trzeba codziennie długo dojeżdżać pod wyciągi. Innsbruck całkowicie burzy ten schemat za sprawą jednego, niezwykle potężnego narzędzia, jakim jest SKI plus CITY Pass Stubai Innsbruck, który obejmuje 12 ośrodków narciarskich i 23 atrakcje. To innowacyjne rozwiązanie logistyczne daje narciarzom nieprawdopodobną elastyczność i swobodę planowania każdego dnia.
W ramach tego jednego karnetu otrzymywałam dostęp do kilkunastu różnych ośrodków narciarskich rozsianych wokół tyrolskiej stolicy. Zamiast przypisywać się do jednej doliny, mogłam każdego ranka decydować, czy mam ochotę na ostrą jazdę w głębokim puchu, wycinanie długich łuków na szerokich, nasłonecznionych płaskowyżach, czy może na dynamiczny trening na bardzo stromych ścianach. Co najważniejsze, infrastruktura komunikacyjna działa tutaj po prostu wzorowo. Z centrum Innsbrucka w kierunku wszystkich stacji narciarskich regularnie kursują bezpłatne skibusy, które pozwalają całkowicie zapomnieć o konieczności odśnieżania prywatnego samochodu i nerwowego szukania miejsc parkingowych pod dolnymi stacjami gondoli.
Ciąg dalszy pod zdjęciami i reklamą

Ekstremalne wyzwania na Nordkette i Axamer Lizum
A pamiętasz jak przed stromym zjazdem serce zaczynało bić mocniej, a poziom adrenaliny błyskawicznie szybował w górę? Jeśli na stoku szukasz prawdziwych sportowych wyzwań, to ten region dostarcza ich w dawkach hurtowych. Najbardziej spektakularnym przykładem jest dla mnie Nordkette. To masyw górski, który dosłownie i majestatycznie góruje nad dachami miasta. Prosto z historycznego centrum wsiadałam do nowoczesnej kolejki, która w kilkanaście minut wywoziła mnie na wysokość około dwóch tysięcy metrów. To tam znajduje się absolutnie kultowa trasa Hafelekarrinne, jedna z najbardziej stromych nartostrad w Europie, której nachylenie sięga aż 70 procent. To zjazd wyłącznie dla osób o mocnych nerwach i doskonałej technice. Fani freestyle'u mogą z kolei do woli testować swoje umiejętności w Skyline Parku, a po wszystkim zregenerować siły przy dobrej muzyce i drinku w barze igloo Cloud 9, który od stycznia do kwietnia serwuje relaks połączony z widokiem na miasto.
Równie mocnych, narciarskich wrażeń dostarcza teren Axamer Lizum, nazywany przez miejscowych białym dachem Innsbrucka. Zaledwie dziewiętnaście kilometrów od centrum znajduje się ośrodek, w którym w dużej mierze rozgrywano zmagania podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1964 i 1976 roku. Dziś to około czterdzieści kilometrów fantastycznie przygotowanych, szerokich tras, obsługiwanych przez dziewięć szybkich wyciągów. Ten wysokogórski teren to gwarancja doskonałych warunków śniegowych, a tutejszy Golden Roofpark mocno przyciąga entuzjastów szlifowania trików na railyach i skoczniach.

Wysokościowy pewniak w Kühtai i legenda Patscherkofel
Dla narciarzy, dla których priorytetem jest naturalny, doskonałej jakości śnieg, Innsbruck przygotował mocnego asa w rękawie w postaci ośrodka Kühtai. To najwyżej położona stacja narciarska w Austrii, gdzie baza noclegowa i same wyciągi startują z pułapu przekraczającego 2020 m n.p.m. Taka wysokość gwarantuje perfekcyjne warunki narciarskie od początku grudnia aż do połowy kwietnia. Uwielbiam to miejsce za autentyczne doświadczenie ski-in/ski-out, ponieważ hotele leżą dosłownie przy samych nartostradach. Ośrodek oferuje 41 kilometrów słonecznych tras, genialne tereny do jazdy w głębokim śniegu dla freeriderów oraz wymagający KPark, a ten sam karnet pozwala również na jazdę w sąsiednim Hochoetz, co jest bardzo wygodne.
Zupełnie inny, dużo bardziej klasyczny charakter ma Patscherkofel, czyli łagodny olbrzym wznoszący się na południe od Innsbrucka. Nowoczesna kolejka sprawnie wywozi narciarzy na 1950 metrów, skąd można podziwiać niesamowitą panoramę całej doliny. Na Patscherkofel możesz zjechać dokładnie tą samą, wymagającą olimpijską trasą, na której w 1976 roku legendarny Franz Klammer sięgał po złoty medal, a później zatrzymać się w restauracji Das Kofel przy górnej stacji i rozkoszować się fenomenalnym widokiem na tętniącą życiem stolicę.

Spokój i przestrzeń na Muttereralm i Rangger Köpfl
Oprócz potężnych wyzwań i alpejskich ścian, w okolicach Innsbrucka znajdują się też ośrodki idealnie skrojone pod potrzeby osób, które preferują spokojniejszą jazdę, lub rodzin chcących bezpiecznie i w komfortowych warunkach uczyć swoje dzieci. Muttereralm, zlokalizowany zaledwie 10 kilometrów od centrum, to fantastycznie zaprojektowany, kameralny teren. Można się tam niezwykle łatwo dostać z miejscowości Mutters oraz Götzens za pomocą wygodnej kolei Nockspitzbahn. Czeka tam ponad 15 kilometrów przyjaznych, szerokich tras o długości od 700 do ponad 4 tysięcy metrów, co czyni to miejsce wymarzonym poligonem dla początkujących oraz tych, którzy po prostu wolą jazdę rekreacyjną.
Jeśli szukasz prawdziwego, zimowego oddechu bez jakichkolwiek tłumów, koniecznie musisz odwiedzić Rangger Köpfl w Oberperfuss. Znajduje się zaledwie piętnaście minut jazdy od miasta i oferuje siedemnaście kilometrów łagodnych oraz średniotrudnych nartostrad, z których roztacza się obłędny widok na dolinę rzeki Inn. Infrastruktura jest tam wyjątkowo nowoczesna. Na górę wjeżdża się bezpiecznymi, ośmioosobowymi gondolami i sześcioosobowymi kanapami. Dzieci mogą bawić się w wydzielonym Kids' Parku wyposażonym w wyciągi dywanikowe, a po skończonej jeździe cała grupa może przenieść się na świetnie przygotowane tory saneczkowe, które zapewniają fantastyczną rozrywkę po zamknięciu stoków.

Narciarstwo połączone z miejskim luksusem
A pamiętasz ten moment, kiedy po całym dniu morderczej jazdy w mroźnym powietrzu jedynym, o czym marzyłaś, był długi pobyt w gorących termach? Tutaj właśnie ujawnia się największa siła koncepcji SKI plus CITY. W Innsbrucku zjechanie ze stoku to dopiero początek atrakcji, a karnet dodaje do zimowego wypoczynku zupełnie nowy wymiar, otwierając drzwi do najważniejszych miejskich instytucji i stref relaksu.
Mając ten bilet, mogłam po południu wsiąść do bezpłatnego, turystycznego autobusu Hop-on Hop-off Sightseer i bez stresu zwiedzać to fascynujące miasto. Karnet zapewnia wstęp między innymi do najwyżej położonego w Europie ogrodu zoologicznego Alpenzoo, niesamowitych Kryształowych Światów Swarovskiego w pobliskim Wattens, a także do Zamku Ambras i Pałacu Cesarskiego. Co jednak po wymagającym dniu na nartach było dla mnie najcenniejsze, to fakt, że karnet obejmował wejście do potężnego, liczącego pięć tysięcy metrów kwadratowych kompleksu basenów i saun StuBay. To tam zmęczone mięśnie mogły w końcu zaznać głębokiej regeneracji przed kolejnym dniem pełnym sportowych wyzwań na stoku.
Wizja połączenia potężnych alpejskich nartostrad z rozbudowaną ofertą kulturalną i rekreacyjną metropolii sprawdza się w Innsbrucku bezbłędnie. Zamiast iść na jakiekolwiek logistyczne kompromisy, tutejsza infrastruktura pozwala czerpać to, co najlepsze z obu światów. Wszystkie niezbędne szczegóły dotyczące działania karnetu, rozkładu tras i dojazdu do poszczególnych ośrodków wokół tyrolskiej stolicy można przeanalizować na stronach www.tyrol.pl/warszawa oraz www.tyrol.pl/region-innsbruck. Pełne kompendium wiedzy o stacjach narciarskich znajduje się również na oficjalnej witrynie regionu www.innsbruck.info oraz w dedykowanej sekcji zimowej www.innsbruck.info/en/skiing.html. Warto także rzucić okiem na atrakcje dodatkowe pod adresem www.innsbruck.info/en/skiing/ski-plus-city-pass.html.











