Skip to main content

Narciarski gigant w detalach. Testujemy nieskończone możliwości tras w regionie Wilder Kaiser

Kiedy patrzy się na mapę tras w regionie Wilder Kaiser, łatwo o zawrót głowy, bo skala tego połączonego ośrodka po prostu przytłacza. To potężny połączony teren narciarski SkiWelt Wilder Kaiser-Brixental, który udowadnia, że gigantyczna przestrzeń może iść w parze z perfekcyjną logistyką, nowoczesną technologią i wybitnym przygotowaniem każdego kilometra nartostrady.

 

Agnieszka Kaszuba / artykuł sponsorowany
Narciarz i snoboarder na trasie w piękny słoneczny dzień
© TVB Wilder Kaiser_Mathäus Gartner

Podróżując po alpejskich ośrodkach, często spotykam się z sytuacją, w której imponujące liczby na papierze nie do końca pokrywają się z rzeczywistością na stoku, a obiecane setki kilometrów tras okazują się w praktyce zbiorem małych, rozłączonych ze sobą stacji. Region Wilder Kaiser, tworzący północną flankę gigantycznego obszaru SkiWelt Wilder Kaiser - Brixental, to pod tym względem absolutny ewenement, który całkowicie weryfikuje pojęcie rozmachu. Cztery bazowe miejscowości: Ellmau, Going, Scheffau oraz Söll, tworzą spójny, perfekcyjnie skomunikowany organizm. Nie ma tu mowy o uciążliwych dojazdach skibusami między poszczególnymi górami. Kiedy rano przypinam narty w jednej z tych dolin, otrzymuję płynny, bezkolizyjny dostęp do 275 kilometrów wyratrakowanych tras. Dla kogoś, kto traktuje wyjazd narciarski jako okazję do pokonywania długich dystansów i ciągłej zmiany otoczenia, jest to logistyczny ideał.

Ciąg dalszy pod zdjęciami i reklamą

Przestrzeń, która pochłania tłumy

A pamiętasz jak z papierową mapą w ręku planowaliśmy wielokilometrowe pętle, próbując przejechać z jednej doliny do drugiej bez odpinania nart i ani razu nie powtarzając tego samego zjazdu? W regionie Wilder Kaiser ten scenariusz to nie jest wyzwanie rzucone logistyce, ale standardowy dzień na stoku. Największym atutem tego miejsca jest jego przepustowość. Mimo że SkiWelt to jeden z najpopularniejszych i największych ośrodków w całej Austrii, system potężnych kolei linowych i kanap został zaprojektowany z takim zapasem mocy, że zjawisko stania w zniechęcających kolejkach praktycznie tu nie występuje.

Każda z czterech miejscowości regionu wypoczynkowego Wilder Kaiser stanowi odrębną, wydajną bramę do systemu. Scheffau, ze względu na swoje centralne położenie, jest dla mnie najczęstszym punktem startowym. Zaledwie kilka minut w nowoczesnej gondoli wystarczy, by znaleźć się w sercu ośrodka, na szczycie Brandstadl. Stamtąd otwiera się nieskończona ilość wariantów zjazdowych. Jeśli zależy mi na rozgrzewce i szerokich, łagodnych łukach wycinanych na pełnej prędkości, od razu kieruję się w stronę Ellmau i Going. Tamtejsze stoki charakteryzują się łagodniejszym, równym spadkiem, który wybacza błędy i pozwala na perfekcyjne szlifowanie techniki carvingowej na ekstremalnie szerokich, niebieskich i czerwonych nartostradach.

Techniczne sprawdziany na Hohe Salve

Jeśli jednak szerokie bulwary przestają wystarczać i mięśnie domagają się znacznie mocniejszego bodźca, wystarczy przebić się w stronę Söll i wjechać na kultowy szczyt Hohe Salve, wznoszący się na ponad 1800 metrów. To góra o zupełnie innej charakterystyce. Jest stroma, wietrzna i wymagająca technicznie. Zjazd stamtąd, szczególnie legendarną, czarną trasą "Black Eagle" lub południowym stokiem w kierunku Hochsöll, to doskonały sprawdzian trzymania krawędzi i kondycji. Nachylenie w kilku miejscach przekracza 80 procent, a zmrożony, twardy śnieg wymaga agresywnej pozycji i pewnego prowadzenia narty.

Dla narciarki szukającej sportowego wycisku, takie kontrasty są nieocenione. Możliwość płynnego przejścia od relaksacyjnego carvingu w Going do technicznej walki na Hohe Salve, bez konieczności ściągania butów i wsiadania do samochodu, świadczy o genialnym rozplanowaniu całego masywu. Warto zaznaczyć, że oznakowanie na trasach jest absolutnie wzorowe. Na kluczowych skrzyżowaniach znajdują się ogromne, cyfrowe tablice informujące o czasie przejazdu do sąsiednich dolin oraz o statusie otwarcia poszczególnych kolei, co do zera eliminuje ryzyko utknięcia po złej stronie góry pod koniec dnia.

Nocna zmiana, czyli fenomen ośrodka w Söll

Narciarski dzień w regionie Wilder Kaiser nie musi jednak kończyć się wraz z zachodem słońca. To, co zrobiono w miejscowości Söll, zasługuje na osobną analizę, ponieważ stworzono tam największy w Austrii teren do jazdy nocnej. To nie jest po prostu jedna, krótka oświetlona traska przy parkingu. Mówimy o dziesięciu kilometrach świetnie wyprofilowanych nartostrad, które po zamknięciu ośrodka w ciągu dnia są na nowo ratrakowane i otwierane po zmroku.

A pamiętasz jak mroźne, wieczorne powietrze szczypało w policzki ze zdwojoną siłą, gdy po świeżo przygotowanym, oświetlonym stoku wycinaliśmy szybkie, krótkie skręty? Nocna jazda w Söll ma swój absolutnie unikalny charakter. Światło z potężnych reflektorów zalewa trasy w taki sposób, że widać każdą, najdrobniejszą nierówność terenu, a śnieg, który po południu zdążył stwardnieć, w wieczornym mrozie łapie niesamowitą nośność. Narty prowadzą się jak po szynach. Dodatkowo działają tu oświetlone tory saneczkowe, co sprawia, że dolna stacja w Söll żyje pełnią sportowego życia długo po zapadnięciu zmroku.

 

Technologia w służbie perfekcyjnego sztruksu

Od strony technicznej, to co wyróżnia teren narciarski Wilder Kaiser - Brixental na tle innych stacji, to obsesyjne wręcz podejście do jakości utrzymania tras i ekologii. Czuć to pod nartami każdego poranka. Wszystkie ratraki pracujące w regionie wyposażone są w zaawansowane systemy pomiaru grubości pokrywy śnieżnej oparte na GPS. Dzięki temu operatorzy maszyn z dokładnością do kilku centymetrów wiedzą, gdzie trzeba naśnieżyć lub przesunąć śnieg, oszczędzając przy tym potężne ilości wody i energii. Zresztą, cały system naśnieżania oraz spora część najnowszych wyciągów zasilana jest w stu procentach zieloną energią pochodzącą z tyrolskich elektrowni wodnych.

Dla końcowego użytkownika ta technologia przekłada się po prostu na idealny, twardy sztruks, który wytrzymuje najazdy tysięcy narciarzy bez powstawania głębokich odsypów i muld aż do późnych godzin popołudniowych. Nowoczesne, szybkie kanapy, bardzo często wyposażone w osłony chroniące przed wiatrem i podgrzewane siedziska, to już w tym regionie standard, o którym nawet nie trzeba wspominać. Wyciągi orczykowe stanowią tu absolutny margines, zachowany głównie na łagodnych oślich łączkach dla najmłodszych.

 

 

Kulinarna mapa na niespotykaną skalę

Ogromna przestrzeń narciarska generuje równie ogromne zapotrzebowanie na infrastrukturę gastronomiczną, a ta w regionie Wilder Kaiser nie ma sobie równych pod względem zagęszczenia. Na całym obszarze SkiWelt funkcjonuje ponad 80 górskich chat i restauracji. Oznacza to, że statystycznie na każde nieco ponad trzy kilometry trasy przypada jeden lokal.

A pamiętasz jak po kilku godzinach mocnej, fizycznej jazdy na krawędziach zapach pieczonego mięsa, stopionego sera i tyrolskich ziół sam prowadził nas do drewnianej chaty na stoku? W Wilder Kaiser nie trzeba tracić czasu na zjazdy do doliny, by dobrze zjeść. Lokale znajdują się na każdym kroku, a ich profil jest niezwykle zróżnicowany: od małych, rustykalnych chatek prowadzonych przez lokalnych rolników, serwujących potężne porcje tradycyjnego Tiroler Gröstl, po nowoczesne, przeszklone restauracje z panoramicznymi tarasami i obsługą kelnerską. Zatrzymanie się na krótki reset mięśni i uzupełnienie kalorii to tutaj logistyczna błahostka, która idealnie wpisuje się w płynny rytm całego dnia.

Urlop dopracowany do ostatniego szczegółu

Dla wprawnego narciarza, szukającego miejsca, które wyciśnie z zimowego urlopu absolutne maksimum możliwości zjazdowych, region Wilder Kaiser to jeden z najbardziej racjonalnych i trafionych wyborów w całych Alpach. Gigantyczna przestrzeń, perfekcyjne połączenie wyciągów, świetne wyprofilowanie tras i nowoczesna technologia sprawiają, że można tu jeździć przez cały tydzień bez cienia monotonii.

Osoby poszukujące szczegółowych danych o przepustowości poszczególnych kolei, interaktywnych map uwzględniających czasy przejazdów między dolinami czy cenników pozwalających zaplanować logistykę wyjazdu, powinny zajrzeć na oficjalne strony www.wilderkaiser.info, a także na zbiorczy portal całego obszaru www.skiwelt.at. Sporo przydatnych, polskojęzycznych informacji można znaleźć również pod adresem www.tyrol.pl/warszawa.



Zobacz również