Skip to main content
Nowości sprzętowe

Rideaway: Czy technologia przywróci widoczność najlepszym instruktorom?

Do redakcji dotarły informacje o nowym projekcie, który ma ambicję uporządkować rynek szkoleń sportowych. 

Twórcy zapowiadają rozwiązanie problemów, które od lat frustrują zarówno osoby szukające nauki, jak i samych instruktorów.

Daniel Mansz
Autorzy aplikacji Rideaway: Daniel Mansz i Łukasz Zajdel
Autorzy aplikacji Rideaway: Daniel Mansz i Łukasz Zajdel

Dwie pasje i jeden cel

Fundamenty platformy Rideaway tworzą Daniel Mansz oraz Łukasz Zajdel. Daniel, jako projektant, odpowiada za wizję produktu, komunikację i jego rozwój, natomiast Łukasz jako CTO trzyma pieczę nad całą technologią projektu. 

Przede wszystkim są jednak aktywnymi riderami, zimą każdą wolną chwilę spędzają na nartach i snowboardzie, a latem wybierają enduro. 

To właśnie połączenie zawodowych kompetencji z autentycznym doświadczeniem ze stoku sprawiło, że postanowili stworzyć narzędzie, którego sami, jako rodzice i uczniowie, bezskutecznie szukali na rynku.

Pomysł zrodzony na wyciągu i singletrack’u 

Idea Rideaway nie powstała w biurze, ale podczas wspólnych wyjazdów na których sami twórcy nie mogli znaleźć ludzi w okolicy, którzy podnieśli by ich poziom umiejętności. 

Od ponad roku przeprowadzili rozmowy z dziesiątkami instruktorów w bike parkach czy przy stokach narciarskich. 

Twórcy słyszeli ciągle te same narzekania: instruktorzy świetnie uczą, ale są niewidoczni w sieci, bo nie chcą tracić czasu na marketing i prowadzenie social mediów. 

Zrozumieli, że na rynku istnieje ogromna grupa „ukrytych nauczycieli”, którzy mają wiedzę, ale brakuje im odpowiedniej wizytówki. 

Ciąg dalszy pod zdjęciami i reklamą

Co stanowi o unikalności Rideaway?

Na tle innych rozwiązań projekt wyróżnia się kilkoma kluczowymi elementami:

  • - Cross-border discovery: To funkcja pozwalająca znaleźć np. polskojęzycznego instruktora w Austrii czy Włoszech przy pomocy jednego filtra. Użytkownik może szukać trenera według lokalizacji, języka, daty i poziomu zaawansowania.
  • - Odkrywanie „ukrytych talentów”: Wyciągamy na światło dzienne lokalnych asów instruktorstwa, którzy dotąd byli niewidoczni w sieci.
  • - Aktywizacja nowych pasji: Otwieramy przed klientami dyscypliny, których wcześniej się obawiali lub po prostu nie wiedzieli, jak zacząć.
  • - Szansa dla doświadczonych specjalistów: Twórcy kładą duży nacisk na włączenie do systemu instruktorów w wieku 40+, 50+ czy 60+ lat. To doskonali fachowcy z dekadami doświadczenia, którzy często wypadli z obiegu cyfrowego, bo nie chcą być influencerami. Rideaway pozwala im stać się widocznymi bez konieczności walki o zasięgi w social mediach.
  • - Sporty adaptacyjne jako rdzeń: W przeciwieństwie do wielu portali, Rideaway od początku projektuje dedykowane filtry dla narciarstwa adaptacyjnego (np. mono-ski czy sit-ski), ułatwiając dostęp do certyfikowanych specjalistów.
  • - Sezonowość i wielosportowość: Jeden profil pozwala instruktorowi uczyć nart zimą i rowerów latem, budując lojalność klientów przez cały rok ale również skupiać się tylko na jednym wybranym sezonie bez konieczności wydawania ogromnej kwoty na marketing rok do roku.

Dlaczego rynek w to uwierzy?

Instruktorzy, którzy już dołączyli do społeczności, tacy jak Marcin „Wilku” Wilczkiewicz czy Paweł „Kostuch” Paluch, uwierzyli w ten system, ponieważ zdejmuje on z nich ciężar logistyki. 

Platforma automatyzuje rezerwacje i gwarantuje wypłatę dzięki płatnościom pobieranym przed lekcją, co eliminuje problem klientów rezygnujących w ostatniej chwili.

Z kolei klienci uwierzą w Rideaway, ponieważ platforma daje im to, czego brakuje na grupach Facebookowych: pełną transparentność, zweryfikowane opinie i pewność rezerwacji. 

Zamiast dzwonić pod nieaktywne numery w obcych kurortach, uczeń dostaje prosty proces rezerwacji online, który oszczędza czas i stres.

Konkurencja i wyzwania

Obecnie rynek jest rozfragmentowany między drogie szkoły narciarskie a chaos w mediach społecznościowych. 

Rideaway wypełnia tę lukę, oferując model prowizyjny zamiast abonamentowego, co oznacza, że instruktor nie ponosi kosztów, jeśli nie zarabia. 

Twórcy podchodzą do tematu z optymizmem, choć wiedzą, że cyfryzacja konserwatywnej branży to wyzwanie. 

Wierzą jednak, że wygoda rezerwacji i profesjonalizm narzędzia obronią się same.

Jak można pomóc?

Projekt jest w fazie intensywnego rozwoju i twórcy zapraszają, na tym etapie, do współpracy Instruktorów narciarstwa, snowboardu oraz jazdy grawitacyjnej kolarstwa górskiego (enduro, downhill, freeride i innych).

Z czasem twórcy będą rozszerzać dostęp do innych sportów między innymi pływania, fitness, gym, kitesurfingu, windsurfingu i wielu, wielu innych.

W najbliższym czasie ruszają pierwsze testy platformy dla pierwszej grupy instruktorów. Twórcy szukają instruktorów, którzy chcą sprawdzić system „w boju” i podzielić się feedbackiem, aby narzędzie było idealnie skrojone pod ich codzienne potrzeby.

Zachęcamy do śledzenia postępów na stronie rideaway.app. Jeśli chcecie dołączyć do testów, najlepiej odezwać się bezpośrednio do Daniela na Instagramie (https://www.instagram.com/danielmansz/) lub mailowo na daniel@rideaway.app 



    Zobacz również