Prof. Serowaniec: projekt tzw. prawa śniegu zgodny z Konstytucją
Kilka dni temu opisywałem na Narty.pl, na czym ma polegać tzw. „prawo śniegu” i dlaczego senacki projekt wywołuje tak duże emocje. Spór dotyczy przede wszystkim granicy między potrzebą utrzymania oraz rozwoju infrastruktury narciarskiej a konstytucyjną ochroną prywatnej własności.

LInk do artykułu z 4 września 2026 roku:
Teraz w tej dyskusji pojawił się ważny głos. Z opinii przygotowanej dla Kancelarii Senatu przez prof. Macieja Serowańca wynika, że zasadnicza konstrukcja proponowanych przepisów może być zgodna z Konstytucją RP, o ile mechanizmy ograniczania korzystania z nieruchomości będą stosowane z zachowaniem ustawowych gwarancji dla właścicieli gruntów. Poniżej publikujemy komunikat Polskich Stacji Narciarskich i Turystycznych dotyczący tej ekspertyzy oraz dalszych prac nad senackim drukiem nr 784.
Komunikat prasowy:
Zasadnicza konstrukcja „prawa śniegu” mieści się w konstytucyjnej swobodzie regulacyjnej ustawodawcy, a jego właściwie rozumiany rdzeń jest zgodny z Konstytucją RP – wynika z opinii prof. Macieja Serowańca, przygotowanej na zlecenie Kancelarii Senatu. Ekspertyza potwierdza, że projekt może zostać uchwalony bez zmian koncepcyjnych, a proponowane mechanizmy stanowią środek mniej dolegliwy niż odjęcie własności i odpowiadają konstytucyjnym wymogom proporcjonalności.
Procedowany właśnie w Senacie projekt ustawy wprowadzającej tzw. „prawo śniegu” powstał, by stworzyć stabilne ramy prawne dla rozwoju ośrodków narciarskich, chroniąc regiony zależne w dużej mierze od turystyki zimowej. Stanowi ono odpowiedź na trudności, z którymi zmagają się obecnie liczne ośrodki, gdy opór niewielkiej grupy właścicieli gruntów przeznaczonych pod trasę kolejki lub stok narciarski uniemożliwia realizację woli większości. Głównym założeniem ustawy jest stworzenie mechanizmu umożliwiającego realizację inwestycji w przypadku pozyskania zgód co najmniej 75 proc. powierzchni nieruchomości objętych planowaną inwestycją. Ustawa jednocześnie chroni interesy wszystkich stron, uwzględniając w procedurze decyzyjną rolę władz gminy i gwarantując właścicielom m.in. wycenę na podstawie danych rynkowych przez niezależnego biegłego.
- Przyjęcie ustawy to być albo nie być stabilnej przyszłości gmin górskich. Brak narzędzi prawnych porządkujących ten obszar to zgoda na powolne wymieranie polskiego narciarstwa, regres gospodarczy gmin górskich i załamanie modelu ekonomicznego, na którym opiera się byt tysięcy rodzin. To opinie nie tylko branży narciarskiej, ale też m.in. samorządów, które licznie popierają projekt ustawy, czy wielu właścicieli działek, którzy już dziś czerpią korzyści z dzierżawy swoich terenów - wyjaśnia Tomasz Paturej, prezes Stowarzyszenia Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne (PSNiT).
Wątkiem, który do tej pory budził wątpliwości części opiniujących, to kwestia zgodności projektu ustawy z Konstytucją w kontekście ochrony własności. Opinia prof. Serowańca w pełni rozwiewa te obawy.W ekspertyzie przygotowanej na zlecenie Kancelarii Senatu czytamy m.in., że „cel publiczny (…) może obejmować zapewnienie trwałości publicznie dostępnej infrastruktury narciarskiej, jeżeli służy ona rozproszonej wspólnocie użytkowników, mieszkańcom, lokalnej gospodarce, zatrudnieniu oraz realizacji zadań gminy w dziedzinie sportu, turystyki i rekreacji.”, Zgodnie z opinią przyjęte w projekcie ustawy warunki - próg zgód na poziomie 75% powierzchni terenu, obowiązkowe rokowania, zgodność z miejscowy planem zagospodarowania przestrzennego, rynkowe wynagrodzenie oraz wiodąca rola samorządu - skutecznie zabezpieczają prawa właścicieli i chronią proces przed arbitralnością.
- Opinia prof. Serowańca jednoznacznie wskazuje, że zasadnicze konstrukcja projektu ustawy jest zgodna z Konstytucją, a własność – odpowiednio chroniona. Warto również dodać, że sama tzw. służebność publicznoprawna, na której oparto projekt, nie jest nowością w polskim prawodawstwie. Na bardzo podobnych, sprawdzonych zasadach – bez odbierania własności, a poprzez odpłatne ograniczenie korzystania z gruntu – państwo i inwestorzy również prywatni realizują w Polsce linie energetyczne. gazociągi czy sieci telekomunikacyjne. Sam projekt ustawy tzw. prawa śniegu jest wzorowany namodelach alpejskich – austriackiej ustawie Seilbahngesetz z 2003 r. oraz francuskim Code du tourisme, które od lat traktują inwestycje narciarskie jako cel publiczny i dopuszczają albo ustanowienie służebnościalbo wprost wywłaszczenie na te cele – wyjaśnia mec. Małgorzata Kulig-Juźwiak. z kancelarii DRK&P.
22 września projekt ustawy (druk 784) ma być przedmiotem debaty połączonych komisji senackich.
Pełna opinia prof. Macieja Serowańca jest dostępna tutaj.
Ciąg dalszy pod zdjęciami i reklamą



Na czym polega tzw. prawo śniegu?
Projekt ustawy (druk senacki nr 784) wskazuje rozwiązanie sytuacji skrajnych, w których sprzeciw nielicznej mniejszości blokuje wolę znaczącej większości społeczności.
- Ustawa wprowadza „potrójny bezpiecznik” i chroni własność - procedura wymaga potrójnej legitymacji: zgodności z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP), udokumentowanej zgody właścicieli minimum 75% powierzchni terenu oraz suwerennej uchwały Rady Gminy potwierdzającej przewagę interesu publicznego nad partykularnym. Decyzję wydaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Dzięki wydaniu decyzji stacja narciarska będzie mogła powstać i przetrwać a korzyści z niej będzie czerpać nie tylko inwestor, ale cała lokalna społeczność. Nie można również zapominać o tych właścicielach gruntów, których chcą powstania trasy narciarskiej i chcą uzyskiwać z tego korzyści finansowe (czynsze), zgodnie z przeznaczeniem ich działek w MPZP. Opór czasem jednej osoby uniemożliwia kilkudziesięciu osobom korzystanie z ich działek - projekt chroni zatem także ich własność.
- Gwarancje finansowe dla właścicieli: za ograniczenie korzystania przysługuje wynagrodzenie oparte na stawkach ustalanych przez niezależnych biegłych (rzeczoznawców majątkowych), co wyklucza zaniżanie stawek przez inwestora. W przypadku zaległości płatniczych organ administracyjny ma obowiązek uchylić zezwolenie. Istotnym zabezpieczeniem dla właściciela gruntu jest również możliwość żądania wykupu nieruchomości, gdy uzna, że służebność mu nie odpowiada.
- Obligatoryjne rokowania: droga administracyjna to ostateczność – wniosek można złożyć dopiero po bezskutecznym upływie 2 miesięcy negocjacji prowadzonych z właścicielem.










