Skip to main content
Dobór sprzętu

Czy da się „wybrać najlepsze narty” patrząc na tabelę medalową z igrzysk?

W olimpijski weekend Piotr Tomczyk napisał do mnie: A swoją drogą jestem ciekaw jakie modele i producenci nart „wygrywają” narciarstwo alpejskie? - odpowiedź znajdziesz w tabeli na końcu tekstu, lub kilkając ten link: Klasyfikacja producentów nart na podstawie medali na IO 2026

Dodałem do tego swoje pytanie: Czy narty olimpijskich medalistów powinny mieć wpływ na mój wybór?

Zrobiło się ciekawie, bo głębsza analiza przynosi kilka bardzo ważnych dla nas amatorów wniosków, z tym najważniejszym: TO NIE SĄ NARTY DLA NAS. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w tym tekście.

Piotr Burda / pomysł Piotr Tomczyk
Czy da się „wybrać najlepsze narty” patrząc na tabelę medalową z igrzysk?
Czy da się „wybrać najlepsze narty” patrząc na tabelę medalową z igrzysk?

Kusi, bo na podium Mediolan–Cortina 2026 w narciarstwie alpejskim widać w kółko te same marki: Head, Rossignol, Atomic, Stöckli, Nordica, Völkl i kilku innych producentów, którzy od lat dominują też w rankingach FIS i Pucharu Świata.

Problem w tym, że taka „klasyfikacja medalowa marek” mówi więcej o wyczynowym sporcie i strategii sponsoringowej firm niż o tym, na czym powinien jeździć narciarz amator.

Na najwyższym poziomie liczy się cała układanka: ogromne teamy testowe, budżety na rozwój, liczba zawodników w kadrze danej marki i specjalizacja pod konkretne konkurencje, co dobrze widać w oficjalnych rankingach producentów FIS.

Dlaczego więc amator NIE powinien sugerować się tabelą medali przy wyborze nart?

  • Sprzęt zawodniczy to „bolid F1”, nie rodzinne kombi – prawdziwe narty FIS są dużo sztywniejsze, spełniają stricte wymogi FIS do danej konkurencji, nie wybaczają błedów i projektowane są pod jazdę po bardzo twardym, równym lzlodowaciałem śniegu oraz pod ekstremalne prędkości. Na typowym stoku w marcu o 11:00, z muldami i przetartym śniegiem, taki zestaw potrafi być (nawet dla zawodnika) po prostu męczarnią.
  • Sztywność. Jeśli nie przekonuje cię opinia, że narty PRO są okropnie sztywne, to może przekona Cię zdjęcie wiązań dla PRO, gdzie ustawienia zaczynają się od 20 i kończą na 28/30.
  • Nart zawodniczych NIE kupisz w sklepie. Modele amatorskie, które noszą nazwy zawodniczych nie mają na szczęście parametrów nart PRO.
  • Zawodnicy dobierają narty indywidualnie, po miesiącach testów – topowi alpejczycy przez cały sezon testują wiele par tej samej marki i wybierają dokładnie tę, która pasuje do ich wagi, techniki, preferowanego promienia skrętu i warunków na konkretne zawody. Zwykły narciarz kupuje jedną parę „na wszystko” – jego kryteria są zupełnie inne. Tu warto brac przykład z zawodnoków i testować, testowac i raz jeszcze testować.
  • Medale to efekt całego ekosystemu, nie tylko samej narty – o wynikach decyduje także poziom serwisu, jakość smarów, przygotowanie fizyczne, trasa, warunki śniegowe i taktyka przejazdu. Ten sam zawodnik potrafi wygrywać na różnych modelach w ramach jednej marki – to pokazuje, jak duża część „magii” jest poza samą deską.
  • Rankingi marek premiują skalę, nie „uniwersalność” – Head, Rossignol czy Atomic mają bardzo szerokie teamy, więc naturalnie zbierają najwięcej punktów i medali w sezonowych i olimpijskich zestawieniach. Dla amatora ważniejsze jest, czy konkretny model z danej linii pasuje do jego stylu jazdy, niż to, że ta marka ma najwięcej zwycięstw w Pucharze Świata.

Jeśli jeździsz rekreacyjnie, dużo mądrzejsze kryteria wyboru nart zjazdowych to:

  • Twój poziom, obiektywnie oceniony, najlepiej przez instruktora,
  • typ tras, po których jeździsz najczęściej (twarde trasy, miękki śnieg, wiosenna kasza) – polecam narty 80+ (pod butem)
  • waga i kondycja (jak bardzo „pracujące” narty jesteś w stanie kontrolować),
  • preferowany styl (krótkie skręty na krawędzi, długie łuki, all-mountain).
  • I najważniejsze – testowanie przed zakupem, najlepiej kilku modeli różnych producentów.

Podsumowując: klasyfikacja medalowa producentów to świetny temat na ciekawostkę i marketing, ale bardzo słabe kryterium zakupu dla narciarza amatora. Dużo więcej zyskasz, dobierając narty do siebie, a nie do tabeli z igrzysk – najlepiej przez testy na stokach i rozmowę z dobrym doradcą lub instruktorem.

Pisząc ten tekst przypominały mi się słowa Michała Szyplińskiego z Magazyn NTN Snow and More, człowieka, który od lat organizuje Niezależny Test Narciarski. Podczas ostatniego spotkania w Południowym Tyrolu zapytałem Michała.

Kto podczas testów NTN testuje narty i czyje opinie są najbardziej wartościowe?

Odpowiedź była prosta: "Testują zarówno zawodnicy jeżdżący na co dzień na nartach FIS, jak i dobrze jeżdżący amatorzy bez sportowej przeszłości, zdania jednej i drugiej grupy są ważne, jednak lepszą dla amatora opinię przedstawiają ci ostatni. Dla zawodników, każda narta, oprócz wyczynowej, nie jest odpowiednio sztywna."

Ciąg dalszy pod zdjęciami i reklamą

Sprzęt PRO zawodników Pucharu Świata

prawdopodobnie na zdjęciach są narty olimpijczyków 2026

Odpowiedż na pytanie Piotra Tomczyka o ranking producentów, na koniec rywalizacji w niedzielę 15 02 2026 wyglądał on następujaco:

MarkaLiczba medali
Rossignol9
HEAD8
Atomic5
Stöckli2
Völkl2
Nordica1

  • - Redaktor naczelny Piotr Burda
  • - Redaktor, fotograf Piotr Tomczyk

Zobacz również