Poland Ski Pass – staje się faktem! Już od sezonu 2026 2027 jeden wspólny skipass w polskich górach.
Kiedy 13 marca publikowaliśmy na narty.pl analityczny tekst o tym, jak mógłby wyglądać ogólnopolski Poland Ski Pass, wielu z Was pisało, że to „fajna wizja, ale w Polsce się nie da” i że 13‑ty to raczej data na pecha niż na wielkie narciarskie plany. Minęło kilkanaście dni, przyszła tradycyjnie podejrzana data 1 kwietnia… i mamy informację, której sami jeszcze tydzień temu nie bralibyśmy na poważnie

Kilku największych graczy na polskim rynku narciarskim – zarządzających dużymi stacjami w Tatrach, Beskidach, Bieszczadach i na Dolnym Śląsku, a także sieciami obejmującymi po kilkanaście ośrodków – porozumiało się co do stworzenia wspólnego produktu sezonowego. To ma być karnet, który w założeniach przypomina szwajcarski Magic Pass, łączący ponad 100 stacji i setki tysięcy narciarzy w jednym systemie, tylko w skali dostosowanej do polskich realiów.
Poland Ski Pass – założenia pierwszej edycji
Robocza nazwa projektu to Poland Ski Pass. W pierwszej edycji ma on działać jako „warstwa parasolowa” ponad istniejącymi systemami regionalnymi i sieciami stacji. Nie zastępuje dotychczasowych karnetów, ale daje możliwość wykupienia jednej sezonówki z pulą dni do wykorzystania w różnych pasmach górskich.
Wstępne założenia, o których mówią osoby zaangażowane w projekt:
Poland Ski Pass ma obejmować w pierwszym sezonie kilkadziesiąt ośrodków w kilku głównych regionach – od Tatr, przez wybrane stacje w Beskidach, po Bieszczady i Dolny Śląsk.
Zamiast „nielimitowanego” dostępu mówimy o określonej liczbie dni do wykorzystania w każdym z bloków, tak by zachować równowagę między interesem dużych i mniejszych stacji.
Sprzedaż ma ruszyć w formule przedsprzedaży – wiosną i latem – z ceną niższą niż suma kilku osobnych sezonówek, ale wyższą niż pojedynczy regionalny karnet, co zbliża model do rozwiązań znanych z Alp.
Według wstępnych deklaracji celem nie jest „rewolucja z dnia na dzień”, ale kilkuletni pilotaż, który pokaże, czy polski narciarz jest gotowy na myślenie o sezonie w skali całego kraju, a nie tylko jednej doliny.
Ciąg dalszy pod zdjęciami i reklamą
Co to oznacza dla narciarzy
Jeśli projekt dojdzie do skutku w zakładanej formie, Poland Ski Pass będzie pierwszym w Polsce karnetem, który realnie pozwoli w jednym sezonie – w ramach jednej sezonówki – zaplanować kilka krótszych wyjazdów w różne góry bez konieczności kupowania osobnych karnetów w każdym regionie. Dla części narciarzy może to być po prostu alternatywa wobec klasycznej sezonówki „na jeden ulubiony ośrodek”, dla innych – pretekst, by wreszcie zobaczyć w jednym sezonie i wysokie Tatry, i łagodniejsze Beskidy, i spokojniejsze Bieszczady.
Dla rynku to z kolei test, czy polski model współpracy między dużymi graczami jest w stanie zbliżyć się do tego, co od kilku sezonów robi Magic Pass – czyli połączenia efektu skali, przedsprzedaży i wspólnego marketingu.
1 kwietnia, ale nie do końca
Tak, wiemy, jaka jest data. 1 kwietnia nigdy nie będzie idealnym dniem na ogłaszanie poważnych projektów, tak jak 13‑ty odruchowo kojarzy się z pechem. Ale dokładnie ten rozjazd między „narciarskim science‑fiction” a twardą analizą był powodem, dla którego 13 marca zapytaliśmy, czy Poland Ski Pass ma w ogóle sens.
Dziś możemy napisać tylko tyle: scenariusz, który jeszcze niedawno brzmiał jak żart, jest na stole. Na razie w formie zarysu i rozpisanego pilotażu, z wieloma znakami zapytania przy szczegółach technicznych i finansowych. Czy doczekamy się pierwszej edycji Poland Ski Pass, która choć w części powtórzy sukces szwajcarskiego pierwowzoru? To pokażą kolejne miesiące.
A czy ten tekst jest w 100% na serio, czy jednak zostawia odrobinę przestrzeni dla primaaprilisowego uśmiechu – tę ocenę zostawiamy już Tobie.









