Skip to main content
umpa

Historia rozwoju technologii narciarskich - od prehistorii po XX wiek.

Autor: |
Splitkein
Splitkein

Prehistoria
Narciarstwo to aktywność o jednym z najstarszych rodowodów pośród dyscyplin wymagających użycia sprzętu. Jego początki sięgają epoki kamiennej. Wiek narciarstwa datuje się na 9000 lat. Najstarsze narty pochodziły sprzed 3500 lat. Znalezione zostały w Szwedzkiej prowincji Angermanland. Miały 111 cm długości, 9,5 do 10,4 cm szerokości. W okolicach końców ich grubość wynosiła około 1cm a na końcach, pod stopą około 2cm. W środkowej części znajdowało się wyżłobienie zabezpieczające stopę przed wysuwaniem się na boki. Nie były to narty służące do zjazdów a raczej rodzaj powiększenia podeszwy, zabezpieczający przed zapadaniem się w śniegu. Pierwsza pisemna wzmianka o nartach datowana jest na 400 rok p.n.e. Jej autorem jest grecki historyk, eseista i dowódca wojskowy Xenophon. Powstała ona po powrocie z  wyprawy do Skandynawii. Starożytne "pranarty" używane były do ułatwienia poruszania się w zaśnieżonym terenie. Służyły wyłącznie przetrwaniu. Pierwszy znany przypadek stosowania nart w innych celach  miał miejsce około tysiąca lat temu za sprawą króla Vikingów, Haralda (1046-1066). Władca ten uważał narty nie tylko jako narzędzie do polowania czy przemieszczania się, ale także jako rozrywkę dla arystokracji. Organizował wszelkiego typu wyścigi i zakłady. 800 lat później duński podróżnik Father Knut Laem opisywał norweskie dzieci jeżdżące na nartach dla zabawy, osiągające spore prędkości. Prawdopodobnie równolegle z narciarstwem w Skandynawii rozwijało się również narciarstwo w odizolowanej od świata dzisiejszej Słowenii. Niemniej brak jest znanych faktów dokumentujących te wydarzenia. Pierwsza publikacja dotycząca narciarstwa powstała w 1733 roku. Jej autorem był norweski wojskowy Jen Henrik Emahusen. Książka napisana była w języku niemieckim i zawierała szereg informacji na temat budowy nart i techniki narciarskiej. Z ciekawostek można przytoczyć rekomendowaną przez autora długość nart wynoszącą odpowiednio 270cm dla lewej nogi oraz 210cm dla prawej. Większość nart z okresu prehistorii narciarstwa to ogromne, ciężkie i szerokie deski służące do pieszych podróży, przymocowane do stop za pomocą jednego pasa przechodzącego przez podbicie stopy. Sterowanie i hamowanie realizowało się za pomocą jednego kija wbijanego w śnieg.


Przełom
Pierwsza wielka ewolucja sprzętu narciarskiego miała miejsce w połowie XIX wieku. Innowacja została wprowadzona przez drwali z położonej 50km na północny zachód od Oslo, norweskiej prowincji Telemark. Polegała ona na wprowadzeniu wygięcia w górę środkowej części narty. Jaki były z tego korzyści? Otóż narty "starego typu", całkowicie proste miały tendencję do wyginania się w głębokim śniegu, środkiem w dół pod wpływem ciężaru narciarza. Powodowało to znaczne opory podczas ruchu posuwistego. Aby zniwelować ten problem narty musiały być bardzo sztywne, co można było osiągnąć poprzez zwiększenie ich grubości. Prowadziło to do znacznego przyrostu masy. Wprowadzenie nart wygiętych w łuk w górę poprawiło rozkład obciążenia wzdłuż narty i pozwoliło na stosowanie nart znacznie cieńszych zwłaszcza na końcach. Prawdziwą rewolucję wprowadził jednak kolejny z mieszkańców prowincji Telemark, rolnik Sondre Norheim. Zajmował się on uprawą ziemniaków na stromych zboczach pobliskich gór. Drugim jego zawodem była produkcja mebli, które jak powszechnie wiadomo budowane są z drewna, tak więc dzielił go tylko krok od rozpoczęcia prac z drewnianymi nartami. Krok ten uczynił i w 1868 roku, kiedy opracował nową, ponadczasową koncepcję nart. Narty skonstruowane przez Sondre Norheima miały  od 2 do 2,5 metra długości i posiadały zmienną szerokość. W okolicy czuba wynosiła ona  89mm, w talii 70mm i przy piętce 76mm. Ten model geometrii nart królował w projektowaniu sprzętu przez następne 120 lat. Norheim opracował również nowatorski sposób mocowania nart. Do znanych już pasków mocujących stopę w okolicach palców doczepił cięgno wykonane z poskręcanych korzeni brzozowych, obejmujące okolice pięty. W ten sposób powstał pierwowzór wiązań telemarkowych, zapewniających swobodną możliwość przemieszczania się pięty w płaszczyźnie góra - dół a jednocześnie zabezpieczający przed przypadkowym zgubieniem narty podczas zmian kierunku lub skoków, które były ulubioną dyscypliną Sondre. Tak przedstawiają go różne źródła. Sondre Norheim - norweski skoczek narciarski, twórca nordyckiego stylu jazdy. Właśnie. Norheim pracował nie tylko nad sprzętem. Z racji tego, że był świetnym narciarzem doskonalił również technikę jazdy. Rozpropagował on dwa rodzaje skrętów, pierwszy, do znacznie większych prędkości, możliwy do wykonania dzięki lekkiemu taliowaniu nart, nazwany później Telemarkiem i drugi, oporowy, nazwany Christiania. Ten drugi rodzaj skrętu położył podwaliny pod zjazdowy styl alpejski ewoluujący w czasie i wyparty dopiero przez carving.


Alpy
Prawdziwym ojcem narciarstwa alpejskiego był jednak nie Norweg, ale mieszkaniec Austrii. Człowiek wielu talentów i wielkiej wiedzy, Mathias Zdrasky. Ten, mieszkający w miejscowości Lilenfeld w pobliżu miasta St Polten, Czech, zainteresował się narciarstwem pod wpływem lektury książki autorstwa norweskiego podróżnika o nazwisku Fridtjof Njansen. Opisywał on w niej swoją podróż na nartach przez Grenlandię. Zdrasky postanowił spróbować narciarstwa. Widział w nim możliwości rozwoju dla alpejskich kurortów, w większości świecących pustkami w zimie. Zamówił parę nart i postanowił je wypróbować już w drodze z poczty. Spotkało go jednak srogie rozczarowanie. Za długie narty zupełnie nie sprawdzały się w warunkach alpejskich stoków. Problem wynikał z niewiedzy i kompletnej nieznajomości techniki jazdy. Narty znakomicie spisujące się jako skitourowe na płaskowyżach i niewielkich stokach prowincji Telemark wymagały ogromnych umiejętności na stromych zboczach Alp. Zdrasky nie mając kompletnie żadnych podstaw eksperymentował z długością oraz z opracowywaną przez siebie techniką jazdy. I tak, stwierdził, że optymalną długością jest 190cm. Opracował także i opanował jazdę pługiem i boczny ślizg hamujący. Obie techniki były konieczne do opanowania prędkości podczas jazdy po stromym zboczu. W późniejszym okresie wprowadził także stosowanie dwóch kijów zamiast jednego, długiego. Dzięki opanowaniu prędkości technikami Zdraskiego, poszerzyła się znacznie grupa ludzi uprawiających narciarstwo, które stało się bardziej dostępne dla mniej odważnych i mniej wysportowanych ludzi. Narodziło się narciarstwo masowe niosące za sobą konieczność wyprodukowania większej ilości nart oraz  postępu technologicznego w zakresie ich budowania.


Początki wyścigu technologicznego
XIX wiek to początek rozwoju technologii narciarskiej. Początkowo narty wytwarzali norwescy rzemieślnicy z drewna, które akurat było pod ręka nie przywiązują wagi do jego właściwości. W późniejszym czasie bardziej wyspecjalizowani wytwórcy stwierdzili, ze najlepiej swoimi właściwościami pasuje do ich celów jesion lub orzech. Jak ważne przy produkcji nart jest drewno obrazuje fragment książki "How Ski" autrstwa Henryego Hoek z 1910 roku. Pisał on " Wybór drewna powinien nastąpić pomiędzy orzechem a jesionem. Drewno powinno być dobrze wysezonowane, ale nie suche i kruche. Słoje muszą przebiegać równolegle do osi narty a wszystkie sęki muszą być usunięte. Jako zasadę należy przyjąć, że długość narty powinna być na wyciągniecie ręki narciarza". Zwiększone zapotrzebowanie i nieco bardziej wyspecjalizowane materiały sprawiły, ze rzemieślnicza produkcja nie była w stanie nasycić rynku. Pierwsze narty były wysyłane na eksport do Szwecji już w 1882 roku. W 1886 powstała w Norwegii pierwsza wytwórnia narciarska. Wraz z rozwojem wytwórni zaczął się wyścig technologiczny. Najpierw zaczęto wytwarzać narty z prasowanego drewna sosnowego, dużo lżejszego niż orzech czy jesion. W kolejnych latach pracowano nad ograniczeniem wagi przy niezmiennej sztywności nart. W 1893 roku powstały pierwsze narty wytwarzane techniką warstwową.

Ich konstruktorami byli projektanci norweskiej firmy H.M. Christiansen. Jako bazy używali standartowych, twardych surowców czyli orzecha lub jesionu, które łączyli z lekkim ale sprężystym drewnem świerkowym. Pomysł pomimo swojej niewątpliwej innowacyjności spalił na panewce. Całą koncepcję zburzył brak odpowiedniego kleju, który zapewniałby jednocześnie mocne zespolenie elementów, sprężystość i wodoodporność. Produkowane w tym okresie narty dwuwarstwowe nie były sprzętem długowiecznym.

Emigracja zarobkowa oraz coraz większe kłopoty z dostępnością rzadkiego drewna orzechowego spowodowały masowy wypływ norweskich producentów narciarskich za ocean. Większość największych wytwórni nart z końca XIX i początku XX wieku w Stanach Zjednoczonych znajdowała się w rękach norweskich emigrantów. Prawdziwym zagłębiem narciarskim Ameryki mianowano miejscowość St Paul w stanie Minnesota, gdzie w 1879 Norweg Martin Strand rozpoczął rzemieślniczą produkcję nart, która z biegiem lat przekształciła się w fabrykę patronującą klubowi narciarskiemu. Sukces fabryki Stranda spowodował przeniesienie się do St Paul kolejnych wytwórni: Northland Ski Manufacturing Company oraz Greg Ski Manufacturing Company. W późniejszym czasie produkowano tam także całkowicie metalowe narty Hart. Ameryka stała się bardzo dobrym gruntem do rozwoju współzawodnictwa narciarskiego. Spora, awanturnicza część społeczeństwa miała skłonności do hazardu. Jak wiadomo obstawiać można wszystko, również zawody narciarskie.

Narodziła się amerykańska konkurencja narciarska Snowshoe Racing. Konkurencja podobna do dzisiejszego skiercrossu. Kilku zawodników rusza ze wspólnego i startu i kto pierwszy ten lepszy. Zjazdy odbywały się na surowych telemarkowych nartach sterowanych jednym kijem trzymanym oburącz. Z Ameryki pochodzi również pierwszy znaczący rekord prędkości jazdy na nartach. W 1874 roku kalifornijski zawodnik Tommy Todd osiągnął 140 km/h. Nikt nie pojechał  szybciej na nartach  przez następne 50 lat.

 

Smar
Coraz odważniejsze osiągnięcia sportowe i coraz większe szybkości osiągane przez narciarzy wymagały coraz lepszego poślizgu nart na śniegu. Dotychczasowe surowe, drewniane ślizgi nie posiadały zbyt dobrych właściwości ślizgowych a śnieg miał tendencję do klejenia się do ich powierzchni. Dla polepszenia tego parametru stosowano oklejanie ślizgu pasami ze skóry oraz pierwsze w historii smary do nart. Specyfik ten o tajemniczej nazwie "dope" miał bardzo specyficzny skład: parafina, smoła, wosk pszczeli, świerkowy olej i ... ludzka sperma. Substancja ta skutecznie polepszała właściwości ślizgowe nart.

Krawędzie
Z biegiem lat rozwój narciarstwa stawał się coraz bardziej intensywny. Szybkość zjazdów znacznie wzrosła a narciarze pokonywali coraz bardziej strome stoki. Powstały pierwsze wyciągi i kolejki narciarskie a uprawianie tego sportu stało się coraz bardziej masowe. Przez pewien czas rozwój techniczny sprzętu pozostawał w tyle za rozwojem samego narciarstwa.

Kolejny kamień milowy w dziedzinie konstruowania nart został odkryty w zasadzie przypadkowo za sprawą pochodzącego z Salzburga Austriaka Rudolpha Lettnera. Ówczesne narty z racji swojej drewnianej konstrukcji łatwo ulegały uszkodzeniom mechanicznym ślizgu i ścinek bocznych podczas kontaktu z kamieniami jak i ze sobą na wzajem. W 1928 roku Lettner postanowił zaradzić temu mocując do drewnianych nart pasy z cienkiej blachy stalowej. Umiejscowił je wzdłuż ścianek bocznych i na ślizgu, co miało zabezpieczać sprzęt przed uszkodzeniami mechanicznymi. Pasy podzielone były na segmenty, co umożliwiało naturalne wyginanie się narty. Lettner osiągnął swój cel, narty zostały ochronione, ale główną zaletą jego innowacji nie było to, co konstruktor miał w założeniu, ale jej swego rodzaju efekt uboczny.

Lettner zauważył, że wzmacniane stalą krawędzie dają znacznie większe możliwości w jeździe, zwłaszcza na twardym stoku. Umożliwiało to prowadzenie skrętu i znacznie podnosiło efektywność hamowania pługiem lub ześlizgiem bocznym. Krawędzie stosowane przez Lettnera miały jednak zasadniczą wadę. Mocowane na śruby miały tendencję do odpadania o przecierania się w najbardziej obciążonych strefach narty (pod butem). W tamtym okresie wielu narciarzy szusowało zaopatrzonych w zapasowe moduły krawędzi oraz śrubokręt aby mogli dokonywać napraw bezpośrednio na stoku. Drugą wadą tego typu krawędzi był ich słaby poślizg na mokrym śniegu. Wynalazek Lettnera sprawdził się jednak na tyle, że zaczęto pracować nad jego udoskonaleniem. Pierwszą innowacją w dziedzinie krawędzi było zastosowanie syntetycznego kleju do mocowana krawędzi.

Krawędzie zostały umieszczone w bruzdach wyżłobionych w drewnianym ślizgu i stały się znacznie węższe nie wpływając tym samym na właściwości ślizgowe drewna. W dalszym etapie rozwoju stosowano hartowanie krawędzi.



Laminaty
W kolejnych latach, kiedy zaczęto stosować warstwową konstrukcję nart, krawędzie stały się integralną ich częścią i do dnia dzisiejszego są jednym z najważniejszych parametrów sprzętu narciarskiego.

Konstrukcja laminatowa (warstwowa) stanowiła kolejny ogromny krok w rozwoju budowy nart. 1928 roku dwóch, niezależnie od siebie pracujących, konstruktorów zademonstrowało pierwszy w pełni udany, po niezbyt szczęśliwej konstrukcji Christiansena w 1893r.  model nart o konstrukcji warstwowej. Pierwszy z nich Bj?rn Ullevoldsaeter pracował w Norwegii, drugi George Aaland w Seattle.  Narty składały się z trzech warstw. Tym razem zastosowano kleje odporne na wilgoć i dostatecznie elastyczne, co powodowało, że poszczególne warstwy tworzyły integralną całość bez zbytnich skłonności do rozwarstwiania. Kolejnym etapem było zastosowanie laminatów na ślizgu narty.

Rozpoczęto powlekanie ślizgów syntetyczną żywicą o nazwie Bakelit. Tworzywo to po naniesieniu na drewnianą powierzchnię ślizgu twardniało, wypełniając pory w drewnie zwiększając w ten sposób jego twardość i odporność na uszkodzenia oraz polepszając właściwości ślizgowe i eliminując skłonność do przyklejania się śniegu. Proces wytwarzania nart metodą warstwową nazwano Splitkein. Rok 1936 to początek produkcji nart warstwowych w Austrii. Firma Kneissl opracowała pierwszy model Kneissl Splitklein stając się pionierem w nowoczesnej technologii narciarskiej.

W 1937 w  Cambridge  a Anglii opracowano formułę bazującego na formaldehydach i fenolach kleju do drewna użytego w konstrukcji samolotów. Aerolite, bo tak nazwano ten produkt, bardzo szybko został zaadoptowany przez przemysł narciarski. Prawdziwy rozkwit warstwowych nart zaczął się od 1939 roku. W 1944 roku francuska firma Dynamic zaprezentowała narty z dodatkową warstwą - celulozowym ślizgiem. Generalnie Splitklein  to narty wytwarzane z cienkich warstw drewna łączonych w całość zwaną potocznie "trzcinką". Produkty wytwarzane tą metodą przewyższały pod każdym względem tradycyjne narty, powstające z jednego kawałka drewna. Największą zaletą była możliwość wyprodukowania całej serii identycznych nart, o tej samej masie i sprężystości. Dodatkowo produkty nie posiadały skłonności do wypaczania się.



Materiały
Mniej więcej równolegle z rozkwitem technologii warstwowej rozpoczęto prace nad zastosowaniem innego tworzywa, mogącego zastąpić drewno, jako główny element konstrukcji narty.

Pierwsze próby podjęto w 1934 roku kiedy powstała pierwsza, całkowicie aluminiowa narta. W 1945 roku firma Chance Aircraft użyła kleju Aerolite do stworzenia aluminiowo - drewnianej konstrukcji typu sandwich o nazwie Metallite stosując ją przy budowie samolotów. Trzej inżynierowie, Wayne Pierce, David Richie i Artur Hunt użyli tego tworzywa do konstrukcji aluminiowych nart z drewnianym rdzeniem. Wykonano około 1000 prototypów tego modelu. Dzięki wielu próbom stwierdzono ogromną wyższość tego typu konstrukcji nad typowo drewnianymi, zwłaszcza w aspekcie wytrzymałości i sprężystości.

Rok 1946 to pierwsze próby Angielskiego przemysłu. Firma Gomme Ltd opracowuje narty pod nazwą Gomme. Była to pierwsza konstrukcja sandwich składająca się z trzech całkowicie różnych materiałów. Drewniany rdzeń został umieszczony pomiędzy dwoma warstwami sztucznego tworzywa a całość posiadała metalową podstawę. Produkt okazał się na tyle dobry, że został użyty przez olimpijską kadrę Anglii na igrzyskach w St Moritz w 1948 roku. W 1947 Pierce, Richey i Hunt zakładają wytwórnię TEY i rozpoczynają produkcję modelu Aluminium 60. Narty budowano z zastosowaniem spoiny Aerolite a ich budowa to dwuwarstwowa, pusta konstrukcja aluminiowa. Posiadały one jednak zasadniczą wadę.

Aluminiowy ślizg przylepiał się do świeżego śniegu i nie trzymał smaru, same narty nie były wystarczająco sprężyste a aluminiowe krawędzie ulegały bardzo szybkiemu zużyciu. Trio TEY nie dało jednak za wygraną. W 1948 roku opracowali samoprzylepną taśmę z tworzywa, która mogła być przylepiana na aluminiowe ślizgi. Posiadała ona znakomite właściwości ślizgowe i znakomicie wchłaniała smar. Jej wadą była skłonność do rozdzierania się. Ulepszone Aluminium 60 przemianowano w tym samym roku na nazwę Truflex. Produkt sprzedał się w ilości 12000 par. Niestety zawiódł marketing a patent został sprzedany. Narty tego typu produkowane były jeszcze przez kilka lat pod nazwą Aluflex. Taśmę TEY stosował także twórca pierwszej ciągłej, integralnej stalowej krawędzi Chris Hoerle z Torrington w Connecticut. Jednak jego produkt nigdy nie trafił na rynek a krawędź jego konstrukcji została zaadoptowana przez nowo powstającą firmę Head.


W 1947 roku amerykański inżynier lotnictwa Howard Head przebywając na zimowych wakacjach w Vermount stał się wielkim fanem narciarstwa. Jako, że jeździł zaledwie kilka razy, nowe doświadczenie dało mu wiele pozytywnych wrażeń. Stwierdził jednak, że sprzęt, który mu udostępniono ma sporo niedociągnięć. Jego inżynierska natura nie pozwoliła mu na pozostawienie tej sytuacji. Częściowo zaoszczędzone, częściowo wygrane w pokera 6000$ postanowił zainwestować w warsztat i sklep w Baltimore gdzie opracował pierwszy "metal sandwich" składający się z aluminium oraz lekkiego rdzenia z tworzywa sztucznego w postaci przestrzennych plastrów miodu. Produkt ten nigdy nie doczekał się kontaktu ze śniegiem. Uległ zniszczeniu w rękach testera, który chciał sprawdzić ich sprężystość. Kolejne, nieco poprawione produkty mogły być już testowane na śniegu. Jednak próby wypadły nad wyraz mizernie, śnieg lepił się do aluminiowego ślizgu, a krawędzie były nie wystarczająco wytrzymałe. Jedyną, niezaprzeczalną zaletą była niska waga.  Howard Head wrócił do swojego sklepu w Baltomore i próbował nadal.

Po kolejnej serii porażek powstały narty z rdzeniem ze sklejki, zaadoptowanymi od Chrisa Hoerle ciągłymi stalowymi krawędziami oraz ślizgiem odlewanym z fenolowego tworzywa sztucznego. Rdzeń zespolony był z aluminiowymi warstwami metodą ciśnieniowego klejenia na gorąco. Całość wykończona była ściankami bocznymi ze sztucznego tworzywa. Powstała perfekcyjna konstrukcja wyznaczająca kierunek rozwoju w budowie nart na najbliższe 20 lat.


Sukces konstrukcji sandwich, opartych na aluminium, nie zahamował prób stosowania innego typu materiałów. Pomimo wielu zalet aluminium posiadało jednak wady takie jak niewystarczające możliwości tłumienia drgań, skłonność do trwałych odkształceń i mimo wszystko dość dużą masę. W 1952 roku powstała pierwsza narta z zastosowaniem włókien szklanych - Bud Philips Ski. Podobnie jak pierwsze produkty Heada okazała się klapą. Jej los podzieliły także kolejne próby. W 1954 roku narta Holley Ski zbudowana przez Dana Holleya oraz w 1955 Dynaglass Dalea Boisonea to kolejne porażki.

Jednak już te pierwsze, nieudane próby naświetliły konstruktorom możliwości jakie niesie ze sobą stosowanie włókna szklanego: lekkość i sprężystość. W 1955 roku nastąpił przełom w dziedzinie ślizgów. Pojawił się pierwszy polietylenowy ślizg. Wprowadziła go Austriacka firma Kofler. Polietylen praktycznie od razu zastąpił stosowane do dej pory żywice takie jak Cellulix. Przeważał nad nimi pod każdym względem. Nie wykazywał tendencji do lepienia się śniegu i miał wystarczający poślizg w każdych warunkach. Wyeliminowało to potrzebę stosowania smaru. Najważniejsza jednak była możliwość szybkiej i taniej regeneracji ślizgu poprzez wypełnianie ubytków stopionym polietylenem. Podobny materiał został niezależnie wprowadzony przez szwajcarską firmę InterMontana pod nazwą P-tex funkcjonującą do dzisiaj. Cały czas kontynuowano prace nad zastosowaniem włókien węglowych.

W 1959 roku na rynek weszła pierwsza w pełni udana konstrukcja z zastosowaniem tego materiału. Idea produktu opracowana została przez Freda Lagendorfa i Arta Molnara w Montrealu. Dzieło sygnował swoim nazwiskiem mistrz olimpijski z 1954 roku Toni Sailer. Narta ta początkowo nie była przeznaczona do sprzedaży. Lagendorf chciał wyprodukować jedynie kilka par na własny użytek. Pod wpływem sugestii jego przyjaciół, testujących ten sprzęt zdecydował się na produkcję w ilościach handlowych. Tak zaczęła się era konstrukcji sandwich opartej na włóknach węglowych. Do 1961 roku pięciu producentów miało już w swojej ofercie ten typ nart.

Były to: Rossignol, Sailer, Kneissl, Plymold i Veneko. W 1962 roku Kneissl wprowadza na rynek swój najsłynniejszy produkt, White Star. Te laminowane narty z włóknem węglowych wyróżniały się spośród konkurencji sposobem ułożenia warstw. White Star sprzedawany za horendalną wówczas cenę 195$ stał się przebojem tamtych czasów.

Równocześnie do natarcia ruszyły produkty innych firm. K2 wprowadziła swój pierwszy model fiberglass o nazwie Holiday, w 1968 roku Dynamic wprowadził swój model VR-17. Charakterystyczną cechą tych nart była wewnętrzna budowa ich laminatu. Warstwa włókna szklanego owinięta była dookoła rdzenia, co zwiększało trwałość produktu. Inna bardzo popularna narta fiberglass to model Strato wprowadzony w 1968 roku przez Rossignola. Włókna węglowe nie wyparły jednak całkowicie konstrukcji aluminiowych. Aluminiowy sandwich nadal królował w nartach do konkurencji szybkich: slalomu giganta i zjazdu (supergiganta nie było wówczas w gronie dyscyplin alpejskich).

Wadą narty z zastosowaniem włókien węglowych była wysoka cena. W 1970 roku zamiast stosowanego do tej pory tworzywa S - glass wprowadzono tańszy E - glass o podobnych właściwościach. W późniejszym okresie następuje prawdziwy boom nowości materiałowych. Firmy łączyły włókno szklane z włóknem węglowycm, kevlarem. Ilości nowych rozwiązań nie sposób opisać. Praktycznie każda z firm posiadała własne patenty i własne materiały. Ze znaczących zmian warto odnotować zastąpienie prasowanego na gorąco polietylenu, używanego w produkcji ślizgów na rzecz wytłaczanego polietylenu znacznie prostszego w produkcji. W 1989 roku Salomon i Elan wprowadziły na rynek narty z jednolitą warstwą zewnętrzną zintegrowaną ze ściankami bocznymi. Taki typ nart produkowany jest do dzisiaj. Rok 1989 to kolejna próba zrewolucjonizowania materiałów stosowanych do budowy nart. Firma Volant wprowadza na rynek pierwsze narty ze stali. Pomysł jednak nie przyjął się a fabryka Volant została zamknięta w 2001 z powodu zbyt dużych kosztów produkcji.

Tak kończy się historia rozwoju technologii i materiałów używanych do ulepszania narty o geometrii opracowanej prawie 100 lat wcześniej przez Mathiasa Zdraskyego. Prawdziwy kamień milowy i prawdziwa rewolucja zakończona bezdyskusyjnym zwycięstwem nastąpiła w roku 1990 kiedy to firmy Elan z modelem SCX i Kneissl z modelem Ergo zapoczątkowały erę głęboko taliowanych nart carvingowych, ale to już zupełnie inna historia.

Splitkein Splitkein
Mathias Zdarsky Mathias Zdarsky
Howard Head Howard Head
Marylyn Monroe i Kneissl Marylyn Monroe i Kneissl