#
Skip to main content

Poświęć 2 minuty, które mogą zmienić Twoje podejście do sezonu zimowego!

Autor: Tomasz Paździor | |   Urazy narciarskie
Do funparku bez przygotowania? Odradzamy (foto: Bartek Raczek)

Zacznijmy od tego, że mało kto uniknął w swoim życiu kontuzji. Nie macie jednak wrażenia, że jeszcze kilka lat temu problem np. zerwanych więzadeł w stawie kolanowym był rzadziej spotykany? Pewnie wynikało to też ze skomplikowania diagnostyką takich urazów, ale mimo wszystko uważam, że rozwój sportu, technologii, nowinek sprzętowych i ambicji nie idzie w parze z naszym trybem życia. Z roku na rok podejmujemy mniej aktywności, a jeśli już postanowiliśmy spiąć się w sobie i zabrać się za nasze ciało to kupujemy karnet na siłownię. Nie jest to złe wyjście, ale często skupiamy się na bardzo statycznym wysiłku codziennie w jednakowych warunkach. Dodatkowo wykonujemy ćwiczenia, które pomogą nam odsłonić kaloryfer na lato, a nie usprawnić nasze ciało. Formę robimy do wyjazdu wakacyjnego, a potem przekonani, że nam się już nie przyda zapadamy w sen zimowy.

Trening przed sezonem - nieodzowny (foto: Tomasz Paździor)
Trening przed sezonem - nieodzowny (foto: Tomasz Paździor)
Po odpowiednim przygotowaniu można szaleć (foto: Bartek Raczek)
Po odpowiednim przygotowaniu można szaleć (foto: Bartek Raczek)

Większość naszego społeczeństwa budzi się z tego snu wpadając na pomysł wykupienia wyjazdu ze znajomymi w Alpy. Świetnie jeździsz na nartach, masz pieniądze żeby zapewnić sobie sprzęt najnowszej generacji, stać się na tydzień spędzony w luksusowym resorcie narciarskim. Wszystko pięknie, ale czy twoje ciało stać na wysiłek, który planujesz mu zapewnić? Czy spędziłeś przynajmniej 2 miesiące trenując przynajmniej 3 razy w tygodniu? Planujesz podczas Twojego tygodniowego urlopu dać z siebie wszystko, bo być może kolejny raz staniesz na nartach dopiero za rok?

<content>19112</content>

Od kilku lat przeszkoliłem setki ludzi i bardzo często zadawałem im wyżej wymienione pytania. Szczera odpowiedź zawsze odkrywała braki na polu przygotowania do sezonu narciarskiego. Nie chce tu teraz grać ojca, który wymierza karę za niespełnienie obowiązku swojego dziecka. Bardziej chciałbym uświadomić wszystkim wychodzącym na stok, że umiejętności, które posiadamy mogą być naszym wrogiem jeśli nie poświęciliśmy odpowiedniej ilości czasu na przygotowanie się do wyjazdu. Okrutne jest to, że 2 miesiące „walczymy” żeby pojeździć przez tydzień. Porównajcie sobie Wasz wysiłek do tego, który wkłada zawodnik przygotowujący się do Igrzysk Olimpijskich. 4 lata wyrzeczeń, a jego start trwa przykładowo 2 minuty. W jego wypadku odniesie sukces albo nie. Jak łatwo się domyślić tylko jedna osoba na świecie będzie mistrzem olimpijskim, a tysiące sportowców nie zdobędą nic. Nikt nie będzie o nich pamiętał.

Porównanie dosyć drastyczne, ale dla Ciebie sukcesem będą tygodniowe wakacje, poświęcone na aktywny wypoczynek, jazdę na snowboardzie/nartach i powrót w jednym kawałku. Możemy przyjąć zasadę, a może” jakoś się uda” bez kontuzji, ale idąc tym tropem nikt z nas nie powinien się ubezpieczać przed wyjazdem. W tym wypadku najlepszym ubezpieczeniem jest zapobieganie. Działania prewencyjne odnoszą najlepsze sukcesy.

Wyobraź sobie, że właśnie zwieźli Cię ze stoku w toboganie (gustowne saneczki wykorzystywane przez ratowników górskich to transportu osoby poszkodowanej). Lekarz daje Ci diagnozę, która wiąże się z operacją kolana i rekonstrukcją ACL. Powrót do zdrowia po takim zabiegu to minimum 6 miesięcy, pół roku ciężkiej pracy! Nieporównywalnej pod względem bólu i wysiłku z przygotowaniami do sezonu. Dostajesz od niego jeszcze jedno wyjście – powrót do przeszłości i 3 miesiące poświęcone na odpowiednie przygotowanie ciała do wyjścia na stok i uniknięcie kontuzji. Niestety zdecydowana większość lekarzy proponuje opcje numer 1 ze względu na kulejące postępy w dziedzinie badań nad podróżami w czasie. A ja z całym szacunkiem do lekarzy i ich profesji polecam Wam zastąpienie Waszych ortopedów trenerami.

Trener dzisiaj, czy lekarz jutro? Wybieraj!

 Autor Tomek Paździor jest byłym zawodnikiem kadry narodowej w narciarstwie freestyle'owym i obecnie trenerem personalnym i instruktorem narciarstwa

Dodaj komentarz