# x
Skip to main content

Przygotowania polskiej kadry alpejczyków paraolimpijczyków przed Olimpiadą w Vancouver.

Autor: Rafał Grzesik | |   Recenzje ośrodków
Jarek Rola - Rafał Szumiec
Andrzej Szczęsny - Michał Klos
Andrzej Szczęsny - Michał Klos
Maciek Krężel - Anna Ogorzyńska
Maciek Krężel - Anna Ogorzyńska
Przemysław Klutz
Przemysław Klutz

Przygotowania polskiej kadry alpejczyków paraolimpijczyków przed Olimpiadą w Vancouver.


Kolejny rok olimpijski i kolejne wielkie nadzieje związane z występami naszych sportowców. Wszyscy kibice narciarstwa alpejskiego od wielu lat oczekują na sukcesy polskich zawodników. Polska nie ma niestety tak wielkich tradycji narciarskich jak kraje alpejskie, skandynawskie czy państwa z Ameryki Północnej. Od zamierzchłych czasów bardzo dobrych wyników sióstr Tlałek nie mieliśmy reprezentanta, który regularnie punktowałby w Pucharze Świata, nie mówiąc już o dobrych występach podczas igrzysk olimpijskich. Mało kto wie, że Polska ma szansę na dobre wyniki w konkurencjach Alpejskich w Vancouver za sprawą grupy narciarzy niepełnosprawnych.

Narciarstwo alpejskie niepełnosprawnych jest bardzo nietypową dyscypliną paraolimpijską. Po rewolucyjnych zmianach w regulaminie wprowadzonych od olimpiady w Turynie narciarstwo paraolimpijskie, bardzo zbliżyło się do sportu kwalifikowanego pełnosprawnych pod względem  rozwiązań regulaminowych, organizacyjnych  oraz  wysokich wymagań stawianych zawodnikom.  Świadczy o tym fakt, że zawody wszelkich rang sankcjonowane  przez IPC  ( Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski ) muszą być aprobowane  przez FIS ( Międzynarodową Federację Narciarstwa ). Obowiązują prawie identyczne parametry konkurencji, tras i sprzętu. Rozgrywanych jest pięć konkurencji: slalom, gigant, supergigant, zjazd i superkombinacja.  Zawodnicy startują  w trzech grupach : siedzących, niewidomych i stojących – stosowane są przeliczniki – wyłania się tylko trzech medalistów w każdej z grup. Wyłącznie  profesjonalnie szkoleni zawodnicy są w  stanie konkurować w  Pucharze Świata, Pucharach kontynentalnych , Mistrzostwach Świata i Igrzyskach Paraolimpijskich.

Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski IPC - odpowiednik MKOL przyznał dla polskich alpejczyków na Vancouver’2010  pięć miejsc męskich plus jedno dla  przewodnika. (więcej o tym kto to jest przewodnik znajdziecie tutaj )

Oto skład naszej kadry
 
Jarosław Rola
Pochodzi z Karpacza, wiek 30 lat, reprezentuje klub START Poznań, startuje w grupie LW 12/2 Mono-ski zawodnik siedzący.
Filar kadry, zdobywca 10 miejsca na Igrzyskach w Turynie. W zawodach pucharowych zawsze czołówce.
Człowiek łamiący wszelkie bariery
Więcej o Jarku można znaleźć na jego stronie www.

Rafał Szumiec
Pochodzi z Jasła, wiek 27 lat, reprezentuje klub START Poznań, startuje w grupie LW 12/2 Mono-ski zawodnik siedzący.

Andrzej Szczęsny
Pochodzi z Rymanowa, wiek 28 lat, reprezentuje klub START Poznań, startuje w grupie LW 2 zawodnik stojący amputacja 1 kończyny dolnej.
Zaliczył awans do Pucharu Świata 2010 w slalomie i gigancie

Michał Klos
Pochodzi z Orzesza, wiek 17 lat, reprezentuje klub START Katowice, startuje w grupie LW 5/7-2 zawodnik stojący niedorozwój kończyn górnych.
Najmłodszy zawodnik Pucharu Europy edycji 2009/2010

Maciej Krężel
Pochodzi z Czeladzi, wiek 19 lat, reprezentuje klub START Katowice, startuje w grupie B 3 Niedowidzący.
Awans do Pucharu Świata 2010 w slalomie i gigancie.

Anna Ogarzyńska
Pochodzi z Poznania, wiek 24 lata, reprezentuje klub START Katowice, Przewodniczka Macieja Krężela.

Przemysław Klutz
Pochodzi z Chorzowa, wiek 17 lat, reprezentuje klub START Katowice, startuje w grupie LW 9/2 zawodnik stojący.

Cała kadra jest profesjonalnie prowadzona i wyposażona. Narciarstwo alpejskie w Polsce koordynuje od lat Sportowe Stowarzyszenie Inwalidów START w Poznaniu. Paraolimpijskie przygotowania alpejczyków finansuje Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych START w Warszawie ze środków budżetowych Ministerstwa Sportu i Turystyki, ponadto wsparcia zespołowi udzielają samorządy Wielkopolski, Śląska,  Poznania i Gdyni. Zawodnicy jeżdżą na sprzęcie firmy Atomic, indywidualnie wyprodukowanym zgodnie z potrzebami każdego z zawodników po przeprowadzeniu szeregu testów mechanicznych i motorycznych. Jest to szczególnie ważne w przypadku zawodników jeżdżących na mono-ski lub na jednej nodze, którzy potrzebują sprzętu o znacznie większej twardości niż powszechnie stosowany, ze względu na duże przeciążenia występujące podczas jazdy na jednej narcie. Sprzęt oczywiście musi spełniać parametry FIS dla danej konkurencji.


Poza wyposażeniem, kadra przechodzi cały tok przygotowań, które rozpoczęły się już latem od letniego zgrupowania klubowego w Drzewiczu w Borach Tucholskich w lipcu i letniego, sierpniowego zgrupowania ogólnokondycyjnego w Wągrowcu. Miesiące od września do grudnia to zasadzie nieprzerwane zgrupowania na śniegu w bazie na lodowcu w Kaprun w Austrii. Następnie starty w Pucharze Europy i Pucharze Świata, przeplatane kolejnymi obozami między innymi w Kuhtai na lodowcu Pitztal. Wyniki dotychczas rozegranych zawodów pucharowych pozwalają mieć nadzieję na miejsca w pierwszej dziesiątce na Olimpiadzie w Vancouver. Zawodnicy polskiej kadry startują w slalomach i gigantach, ze względu na brak możliwości zabezpieczenia odpowiednio długich tras zrezygnowano z konkurencji szybkich, zjazdu i supergiganta.


Wyniki wszystkich zawodów pucharowych można znaleźć na stronie:
http://www.ipc-alpineskiing.org/Results/

W treningach nie ma taryfy ulgowej. Każdy zawodnik ma przygotowany swój własny program dostosowany do jego indywidualnych predyspozycji i rodzaju niepełnosprawności. Dzień treningowy na zgrupowaniu zimowym zaczyna się o siódmej rano i kończy około 22 z niewielkimi przerwami, które, zwłaszcza przez tych młodszych zawodników wykorzystywane są na sen. Każde pół godzinki przymknięcia oka jest na wagę złota. Bezpośrednio po śniadaniu wyjazd na lodowiec. Trening na śniegu kończy się w okolicach godziny 15, zjazd kolejką na dół i żeby nie było za lekko, tylko sprzęt jedzie w busie, zawodnicy pokonują trasę na kwaterę biegnąc. W biegu biorą udział wszyscy niezależnie od stopnia niepełnosprawności. Następnie zajęcia na sali gimnastycznej, trening siłowy, bardzo ważny trening równowagi. W ramach ciekawostki jednym z ćwiczeń wyrabiających równowagę są przysiady na jednej nodze na piłce. Wieczorem jeszcze wizyta w narciarni, która kończy dzień około 22. Młodszym zawodnikom dochodzi jeszcze jeden problem – nauka. W szkołach nie ma dla nich taryfy ulgowej. Oczywiście tolerowane są nieobecności spowodowane zgrupowaniami, ale materiał musi być bezwzględnie zaliczony w toku indywidualnym.
Warto zauważyć, że cykl treningowy jest identyczny jak ten dla zawodników sprawnych ale paraolimpijczycy mają dodatkowo do pokonania szereg barier wynikających z ich niepełnosprawności w związku z czym na przykład odpowiednie grupy mięśni muszą być nawet bardziej wytrenowane. Do tego dochodzi jeszcze proza życia. Poza wysokimi wymaganiami sprawnościowymi zawodnicy muszą się wykazać odpornością psychiczną,  zdolnością znoszenia niskich temperatur, odpornością na ból. Alpejczycy  narażeni są na wiele niedogodności, ograniczeń a nawet niebezpieczeństw wynikających z deficytów fizycznych.

Np. u  narciarzy mono-ski wielogodzinne przebywanie w pozycji siedzącej  w ciasnej skorupie  zakłóca oddychanie,  powoduje skurcze żołądka,  zwiększa ryzyko odleżyn. Utrudniony dostęp do toalet naraża zawodników na moczenie się,  szczególnie dotyczy to kobiet. Narciarze z racji zakłóceń termoregulacji  narażeni są  na   wychłodzenie - w  czasie zawodów  przebywają na śniegu przeciętnie 8 godzin często przy skrajnie niskich temperaturach ( na lodowcu w grudniu zwykle ok. -20ºC). Trening na wysokościach  2 – 3 km n.p.m. może powodować   odwodnienie. Ograniczona widzialność zakłóca pracę błędnika. Narciarze muszą być odporni na stres, nie poddawać się  strachowi przed szybkością. Muszą także  akceptować ryzyko urazów, a nawet utraty zdrowia, ponieważ  w przypadku upadków ograniczona jest skuteczna asekuracja wynikająca z niewielkiej kontroli nad mechaniką sprzętu narciarskiego lub jazdą tylko na jednej narcie. Szczególnie wysokie ryzyko urazów towarzyszy niewidomym i niedowidzącym, praktycznie nie funkcjonującym na stoku bez  przewodnika. Niepełnosprawność nie może być czynnikiem znacząco ograniczającym samodzielność i niezależność narciarzy. Wymagana jest od nich umiejętność pracy grupowej .

Jak widać nasza kadra alpejczyków niepełnosprawnych nie próżnuje. Zawodnicy ciężko pracują na sukces, który zawsze idzie w świat promując nasz kraj.
Zachęcamy wszystkich do śledzenia postępów naszych kadrowiczów i kibicowania im podczas Igrzysk Olimpijskich w Vancouver.
Niestety transmisji w naszej telewizji raczej nie możemy się spodziewać, ale są stacje dla których podział olimpijczyk – paraolimpijczyk nie istnieje i tam można będzie zapewne obejrzeć zmagania tych wspaniałych zawodników z wielką siłą charakteru i samozaparciem.

Tekst powstał na podstawie materiałów udostępnionych przez pana Romualda Schmidta z klubu START Poznań oraz rozmowy z Jarkiem Krężlem ojcem jednego z naszych kadrowiczów - Maćka Krężla.

Dodaj komentarz