#
Skip to main content

Przedsezonowa gimnastyka - Przygotowania do skrętów na nartach karwingowych

Autor: Julian Kwaśniewski Sportowy Styl | |   Recenzje sprzętu
Rys. 1. Naturalne i wymuszone skręty narty

Na naszych ciasnych i mocno eksploatowanych przez narciarzy trasach wykonywanie skrętów na nartach karwingowych z ekstremalnym bocznym wychyleniem jest raczej trudne, ze względu na bezpieczeństwo zjeżdżającego i zjeżdżających.

Rys. 1. Naturalne i wymuszone skręty narty
Rys. 1. Naturalne i wymuszone skręty narty
Rys. 1. Naturalne i wymuszone skręty narty
Rys. 1. Naturalne i wymuszone skręty narty

W tych warunkach mogą być stosowane tylko "skręty mieszane". Są to skręty na nartach karwingowych, w których "skręt naturalny" narty, wynikający tylko z jej kształtu, jest dodatkowo jeszcze wspomagany przez rotację. Uzyskuje się przez to znaczne skrócenie promienia skrętu oraz zwiększenie zdolności do błyskawicznej reakcji w sytuacjach, które wynikają z jazdy innych narciarzy. Omawiane skręty to idealne skręty dla przeciętnego narciarza, gdyż wykonywane są z umiarkowaną prędkością -jednak przy założeniu, że długość narty karwingowej będzie w przybliżeniu równa wzrostowi narciarza (u pań o 5 cm mniej).
Aby z korzyścią przeprowadzić gimnastykę odpowiadającą omawianym skrętom, musimy naprzód w skrócie przypomnieć sobie ich przebieg i w pewnym sensie przyswoić wizję takiego skrętu. Narty karwingowe prowadzone są szerzej niż tradycyjne. Ich skręt jest cięty i śladem przypomina ślad płóz sanek. Załóżmy więc. że kończymy skręt w lewo na lewych krawędziach nart przy bocznym pochyłemu tułowia w lewo (do 45°) i że natychmiast przystępujemy do wykonywania następnego skrętu, tj. skrętu w prawo.

Faza I; Rozpoczynając skręt w prawo odbijamy się od podłoża lewymi krawędziami w górę i dochodzimy miękko do "pozycji nad nartami". W trakcie tego unosimy i nieco cofamy tułów oraz przenosimy do przodu i trochę w górę prawe ramię wraz z kijkiem w przygotowaniu do wbicia. Wiąże się z tym również nieznaczny, naturalny obrót tułowia prawym barkiem do przodu i trochę w górę. Jest to pozycja rozmachowa - wysoka. W czasie tego krótkotrwałego ruchu narty ustawiły się już płasko na podłożu. Bezpośrednio po tym następuje:

Faza II: Rozpoczyna się ona wbiciem kijka (lub nie - red.) i pchnięciem w skręt w prawo oraz nieznacznym, lecz energicznym i gwałtownie zatrzymanym rzutem sprężonego tułowia do przodu i w dół. Rzut tułowia powoduje spychanie w bok uginanych nóg na zewnątrz skrętu. Ustawiają one narty pod kątem na krawędziach prawych. Nogi uginane są w następstwie ruchu sprężonych kolan "do przodu, w dół i w bok" w prawo, tj. do środka skrętu. Kolana są zblokowane i wyraźnie przy tym "ciągną" do przodu. Następstwem opisanej rotacji kolan jest obrót nart i nieznaczny podkręcony ześlizg. Zainicjowany w ten sposób skręt przenosi się dalej bezwładnie (zamachem) na tzw. fazę sterowania skrętu, w której ze wzrostem prędkości związanej ze zbliżaniem się do linii spadku stoku pogłębiane jest boczne pochylenie nart i tułowia w prawo, tj. do środka skrętu, aż do zakończenia skrętu. Fazę II można by nazwać krótko "zejściem w dół". (Od redakcji: Z własnego doświadczenia wiemy, że "wykończenie" skrętu można przyspieszyć i "wyostrzyć" poprzez lekkie odchylenie do tyłu, co ułatwi znacznie odbicie - wejście do następnego skrętu).

Po zakończeniu skrętu w prawo następuje ponownie natychmiastowe odbicie się - lecz tym razem krawędziami prawymi w górę do "pozycji nad nartami" i dalszy przebieg skrętu w lewo, analogiczny do już opisanego - lecz z zachowaniem symetrii. Boczne wychylenie tułowia i nart jest umiarkowane (do 45°). Ręce prowadzone są szerzej niż w jeździe na nartach tradycyjnych. Silniej odchylona zewnętrzna ręka skrętu pomaga w utrzymaniu równowagi przy bocznym wychyleniu narciarza do środka skrętu.
Tyle na temat wizji skrętu. Dla lepszego scharakteryzowania tych skrętów należy jednak jeszcze podkreślić, że przy małych prędkościach są one bardzo podkręcone. Dla przykładu, z rys. l, na którym podano zależność promienia skrętu nart r od kąta jej nachylenia do podłoża p przy prędkości w skręcie v wynika, że na stoku nachylonym pod kątem 10° (17,6%) przy prędkości v = 17,32 km/godz. (4,81 m/sek.) oraz przy kątach nachylenia nart do podłoża kolejno = 20°, 30° i 45° narty karwingowe dają skręty o bardzo małych promieniach kolejno r = 6,62 m, 4.18 m i 2,41 m - a więc skręty silnie podkręcone. Po tym opisie, mając wizję skrętu możemy już zaplanować przebieg gimnastyki:

Ćwiczenie l: Stańmy w lekkim rozkroku, najlepiej na małych dywanikach do froterowania, co umożliwi nam niezależną pracę stóp. Następnie unieśmy miękko, przy niepełnym wyproście kolan i cofnijmy nieco tułów tak, aby wyczuć wyraźny nacisk na pięty (pozycja wysoka). Z kolei ugnijmy nogi w kolanach w energicznym ruchu "do przodu i w dół" i przesuńmy przy tym nieznacznie tułów do przodu na zablokowane kolana, aż do odczucia wyraźnego nacisku na palce stóp, lecz bez utraty równowagi ("zejście w dół"). Pozostańmy w tej pozycji przez chwilkę, po czym wróćmy miękko do pozycji wysokiej, unosząc i cofając tułów. Powtórzmy to ćwiczenie parokrotnie. Tułów przesuwamy do przodu, a nie wychylamy, bo wtedy niekorzystnie zmniejszyłoby się później ramię tzw. momentu obrotu. Uniesienie i cofnięcie tułowia wykonujemy miękko, natomiast "zejście w dół" energicznie blokując nogi.

Ćwiczenie 2: Zaczynamy jak poprzedno w niewielkim rozkroku w po zycji wysokiej. Następnie do energicznie wykonanego ugięcia kolan w ruchu "do przodu, w dół" dodamy jeszcze ruch kolan w bok, np. w prawo. Stopy nóg przechylą się przy tym w prawo, pozorując ustawienie nart na krawędziach. Zatrzymajmy się przez chwilkę w tej pozycji. Tułów w następstwie ruchu nóg przesunął się nieco w bok w kierunku nogi prawej i odchylił się trochę górą w lewo dla utrzymania równowagi. Dywaniki przy energicznym ruchu zblokowanych kolan "do przodu, w dół i w bok" przekręciły się trochę w prawo. Wróćmy teraz ponownie do pozycji wyjściowej (wysokiej) i powtórzmy opisane ruchy, wykonując je jednak symetrycznie w lewo. Powtórzmy te ćwiczenia wielokrotnie, raz w prawo, raz w lewo. Ćwiczenie to przyzwyczai nas do ak tywnej pracy kolan, w trakcie gdy energicznie "schodzimy w dół" po uprzednim miękkim uniesieniu i cofnięciu tułowia. I pamiętajmy - kolana wyraźnie "ciągną" do przodu.

Ćwiczenie 3: Do omówionego już "ćwiczenia 2" dodamy teraz jeszcze opisany poniżej nieznaczny ruch rozmachowy barków oraz ruch ramion, który będzie imitował wbicie kijków. Ramiona ugięte trochę w łokciach pracują przy tym na przemian: w górę i w dół. Ręce ustawione są szerzej niż w jeździe na nartach tradycyjnych, co stabilizuje pozycję narciarza i pomaga mu w utrzymaniu równowagi przy bocznych wychyleniach. Wyobraźmy sobie zatem, że będziemy skręcać np. w prawo. Unosząc i cofając tułów trochę obrócimy barki ,,-w ruchu rozmachowym" w lewo i nieznacznie uniesiemy przy tym i wysuniemy do przodu prawe ramię w przygotowaniu do wbicia i pchnięcia kijkiem w skręt (na razie bez kijka). Ruch barków jest umiarkowany. Następnie przy już opisanym " zejściu w dół" związanym z ruchem kolan " do przodu, w dół i w bok" w prawo będziemy naśladować wbicie i pchnięcie kijkiem w skręt w prawo. Wracając z kolei miękko do pozycji wysokiej przyjmiemy znowu pozycję rozmachową, lecz do skrętu w lewo, to znaczy że obrócimy tułów w przeciwną stronę, a zatem w prawo i uniesiemy lewy fikcyjny kijek wraz z lewym barkiem. "Schodząc w dół" i symulując skręt w lewo powtórzymy opisane już ruchy, wykonując je symetrycznie. Opisane ćwiczenie 3 powtórzymy wielokrotnie.

Ćwiczenie 4 (rys. 2): Powtórzmy wielokrotnie ćwiczenie 3, ale ze specjalnie przygotowanymi prętami, które zastąpią nam kijki narciarskie. "Schodząc w dół" przechylamy stopy, pozorując ustawienie narty na krawędziach. Omówione ćwiczenia przyzwyczają nas do aktywnej pracy kolan, do właściwej synchronizacji pracy rąk i nóg i ułatwią nam później na stoku wykonywanie skrętów na nartach. Pamiętajmy jednak, że po każdym skręcie nieznacznie unosimy i cofamy tułów w ruchu rozmachowym, po czym następuje zamach, tj. "zejście w dół" - podobnie jak przy ruchu ręki rzucającej kamień (rozmach i zamach). Zamachowy ruch przy "zejściu w dół" przypomina trochę ruch kosiarza. Podaną koncepcję gimnastyki narciarskiej proszę traktować jako propozycję. Sądzę, że może być pożyteczna i że warto ją stosować. W ten sposób rozpoczniemy nasz sezon narciarski już w pewnym stopniu przygotowani. Jakkolwiek opisane ruchy są zdecydowane, to na nartach wykonywać je będziemy bez przesady, tj. raczej miękko i płynnie. Działające bowiem w trakcie rozwijania się skrętu siły, w tym siły bezwładności, a zwłaszcza siła odśrodkowa, pozwolą na stosowanie tych ruchów w sposób bardziej oszczędny.


Dodaj komentarz