#
Skip to main content

Jak dobrać buty narciarskie dla dzieci

Autor: ask | |   Newsy z Słowacji
Dzieci na stokach Schlick 2000 w dolinie Stubai (foto: Schlick 2000)

Każda szanująca się firma produkująca buty narciarskie posiada co najmniej kilka modeli butów przeznaczonych specjalnie dla najmłodszych narciarzy. Są one odpowiednio skonstruowane nie tylko pod względem wielkości, ale także ochrony i sposobu wkładania stopy, a także lekkości i elastyczności. Jednak ich wybór nie jest wcale taki prosty. W naszym artykule zwracamy uwagę na najważniejsze elementy prawidłowego dobory butów narciarskich dla dzieci.

Dzieci na stokach Schlick 2000 w dolinie Stubai (foto: Schlick 2000)
Dzieci na stokach Schlick 2000 w dolinie Stubai (foto: Schlick 2000)
Dzieci na stokach Schlick 2000 w dolinie Stubai (foto: Schlick 2000)
Dzieci na stokach Schlick 2000 w dolinie Stubai (foto: Schlick 2000)

Nikomu, kto choć przez nawet krótki czas jeździł na nartach, nie trzeba tłumaczyć jak wielką rolę w czasie jazdy odgrywają odpowiednio dobrane buty narciarskie. W przypadku dzieci jest tym ważniejsze, że do „normalnych” zagadnień z tym związanych – komfort, utrzymanie ciepła, odpowiednia kontrola nad nartą – dochodzi jeszcze sprawa takiego doboru sprzętu, żeby dziecka przez przypadek nie zrazić do uprawiania białego szaleństwa. Dlatego z pewnością na odpowiedni dobór butów musimy przeznaczyć trochę więcej czasu, a także wykazać się cierpliwością i wyrozumiałością w stosunku do naszych pociech.

Projektując modele dziecięce butów narciarskich, wiodące firmy uwzględniają specyfikę jazdy w nich, a także biorą pod uwagę fakt, że organizm dziecka jest nieco inaczej anatomicznie ukształtowany – a wręcz, że cały czas się kształtuje, także w czasie jazdy. Skorupy są więc zazwyczaj lekkie o znacznie miększe niż w butach dla dorosłych, ale odpowiednio zabezpieczają staw skokowy, bardzo wrażliwy na urazy a także dbają o odpowiednie dopasowanie stopy. Z tego powodu nie powinniśmy kupować butów „na wyrost”.

<content>19112</content>

Nawet jeśli nasze dzieci są już „duże” – a nierzadko 13-14-latkowie przerastają już swoich rodziców, warto wybierać modele juniorskie które z zewnątrz praktycznie nie różnią się już od „dorosłych” butów, jednak swoją konstrukcją odpowiadają anatomii nastolatka i przede wszystkim jego masie – zazwyczaj dużo niższej niż osoby dorosłej. Materiały zastosowane w ich budowie są znacznie lżejsze, a przy tym wystarczająco wytrzymałe, dzięki czemu pozwalają z jednej strony na odpowiednią kontrolę nad nartami, z drugiej – prawidłowo bilansują rozkład masy i zachowanie prawidłowego środka ciężkości, a tym samym nie powodują zbytnich obciążeń stawów kolanowych i biodrowych, o których czasami zapominamy, że biorą udział w jeździe – dopóki nie zaczną boleśnie dokuczać… (ta sama zasada zresztą dotyczy także nart).

Buty narciarskie dla najmłodszych muszą być jak najlżejsze i mogą być stosunkowo niskie, a ich skorupa dość elastyczna. Dla dzieci w wieku od 3 do nawet 8 lat bardzo dobre są modele z jedną klamrą i odchylanym tyłem. Ułatwia ich zakładanie i ściąganie. Wbrew pozorom jest to jeden z najistotniejszych parametrów, zwłaszcza w przypadku najmłodszych – ileż to razy dorośli mówią sobie żartobliwie, że „narciarstwo jest fajne, gdyby jeszcze zrobić coś z tym ubieraniem się…” U wielu dzieci takie podejście jest jeszcze spotęgowane – zwłaszcza na początek dnia, kiedy jeszcze nie zdążyło posmakować jazdy.

 

Starsze dzieci powinny używać butów juniorskich, przynajmniej z trzema lub czterema klamrami. Jeśli dopiero zaczynają swoją przygodę z nartami – skorupy powinny być miękkie. Jeśli dzieci jeżdżą już dobrze – można wyposażyć je buty nieco sztywniejsze, z wyższym „fletem”, ale pamiętajmy by nie przesadzić. Bolesne otarcia czy odgniecenia łydek czy goleni potrafią skutecznie zniechęcić na dłuższy czas, zwłaszcza małe dziewczynki, choć nie zamierzamy tutaj generalizować.

Ważnym elementem jest wybór butów z odpowiednimi klamrami, najlepiej takimi, które dzieci bez większego wysiłku będą mogły sobie same zapinać. Tutaj też zwracamy uwagę, że klamry z ciągłą regulacją na plastikowej taśmie sprawdzają się tylko w przypadku najmłodszych dzieci – potem już lepiej mieć klamry, których regulacja co prawda zajmuje więcej czasu, ale skorupa zdecydowanie lepiej dopasowuje się do nogi.

Problem doboru butów narciarskich dla dzieci to także wybranie pewnego modelu ich używania czy też zakupu. Otóż nie od dziś wiadomo, że dzieciom noga rośnie bardzo szybko, tak że potrafią w ciągu jednego sezonu przeskoczyć nawet dwa numery – powinniśmy wtedy mieć inne buty na początek sezonu, inne na jego środek, a jeszcze inne na zakończenie. Oczywiście tylko nieliczny odsetek najmłodszych narciarzy ma tak intensywny sezon. Z reguły dzieci spędzają na toku najczęściej 5-10 dni w sezonie. Należy więc dokładnie przemyśleć – czy warto od razu kupować buty, czy nie lepiej je na początku pożyczyć.

 

Wiele rodzin, które muszą liczyć się z ograniczonym budżetem wychodzi z założenie, że w ogóle dzieciom, aż osiągną wiek nastoletni butów nie warto kupować, tylko korzystać z wypożyczalni. Kupować czy pożyczać – to w ogóle jest temat na całkiem oddzielny artykuł. Tutaj tylko zasygnalizujmy, że z jednej strony wypożyczenie butów pozwala redukować koszty, a także daje możliwość wypróbowania różnych modeli różnych producentów, zastosowanych w nich rozwiązań itp. Z drugiej strony – żaden but z wypożyczalni nie jest w stanie konkurować z dobrze dobranym własnym butem. Jest tylko kwestią przemyślenia – jak się to ma do naszego budżetu przeznaczonego na sprzęt narciarski.

Z osobistych doświadczeń proponujemy najpierw skorzystać z dobrej, polecanej przez znajomych lub internautów wypożyczalni, zwłaszcza jeśli wybieramy się na narty pierwszy raz, lub gdy wiemy, że będziemy na stoku z dzieckiem 3-5 dni w sezonie. Dopiero wtedy, kiedy wiemy, że dziecko złapało już bakcyla białego szaleństwa, warto zastanowić się nad zakupem własnego sprzętu.

Niezależnie czy but kupujemy czy pożyczamy, trzeba na jego wybór przeznaczyć większą ilość czasu. Nigdzie nam się nie spieszy – bo może okazać się, że „wygospodarowaliśmy” godzinę dłużej na stoku, ale będzie to dla naszych dzieci dodatkowa godzina męki, czego chyba chcielibyśmy uniknąć. Wiele problemów na stoku bierze się właśnie stąd, że zbyt lekkomyślnie podchodzi się do zagadnienia doboru buta. Jeśli chcemy buty kupić – nie nastawiajmy się od razu a jeden „wypatrzony” w katalogu model, ani też nie upierajmy się, że but musimy kupić przy pierwszej wizycie w sklepie. Jeśli korzystamy z wypożyczalni – przymierzmy kilka modeli (tym właśnie charakteryzują się dobre wypożyczalnie, że mają ich kilka każdego numeru).

 

Może zabrzmieć to absurdalnie w świetle tego co już powiedzieliśmy, ale powtórzmy to jeszcze raz – dziecko musi przymierzyć but przed wyruszeniem na stok. Dokładniej – musi przymierzyć oba buty. Numeracja butów narciarskich jest zazwyczaj nieco inna niż zwykłych butów dziecięcych, dlatego w każdy sklepie czy wypożyczalni znajduje się odpowiednia miarka, którą można stwierdzić rzeczywistą wielkość stopy. Na tej podstawie otrzymamy do przymierzenia buty. Stopa powinna być w pojedynczej, ciepłej skarpetce, dobrze przylegającej do niej i nie mającej tendencji do podwijania się.

 

Zaczynamy od włożenia stopy do buta, co powinno nastąpić z lekkim oporem, ale bez bólu. Jeśli noga „nie chce” wejść do buta – spróbujmy z innym modelem. Po włożeniu stopy, but nie może uciskać zbytnio żadnej jej części, a dziecko powinno mieć możliwość poruszania palcami. Teraz dopinamy klamry (nie za mocno) i każemy dziecku postawić kilka kroków w obu butach. Palce powinny mieć możliwość lekkiego unoszenia się, ale pod żadnym pozorem nie może unosić się pięta. Tutaj też zwracamy uwagę, że należy bardzo precyzyjnie i spokojnie komunikować się dzieckiem – to co dla dorosłych jest proste do określenia, dziecko może nie potrafić nazwać.

Buty narciarskie dla dziecka nie mogą uciskać, co grozi niedokrwieniem, a w konsekwencji bólem i przemarznięciem stóp. Nie mogą także być zbyt luźne, bo wtedy z kolei praca nóg nie będzie mieć odpowiedniego przełożenia na pracę nart. Najlepiej, gdyby skorupa buta dla dzieci była przeźroczysta, ale jak na razie żaden producent na to nie wpadł i musimy się zadowolić tym co jest na rynku. A wybór jest spory, więc nie ma co narzekać.

 

Na koniec tylko jeszcze kilka słów na temat kupowania butów nieco większych, tak by „wytrzymały co najmniej dwa sezony”. Z doświadczenia możemy powiedzieć, że jeśli nie jeździ się zbyt często, a do tego jest to jazda rekreacyjna – można pokusić się o takie rozwiązanie i na początku wyposażyć dziecko w podwójną skarpetę. Jednak nie zalecamy takiego rozwiązania – warto się zastanowić, czy nie lepiej wtedy skorzystać z wypożyczalni i mieć buty zawsze „na miarę” niż zainwestować we własny sprzęt i nie mieć pewności czy faktycznie w następnym sezonie buty nadal będą nadawać się do użytku.

Dodaj komentarz