#
Skip to main content

Duch Lenina - Elan SL WaveFlex Fusion 2011/2012

Autor: Rafał Grzesik | |   Newsy z Polski
ELAN SL Waveflex (źródło: www.elan-klub.cz)

Długość: 160
Wymiary: 116/66/104
Promień skrętu: 12,1m
Wiązania: ELX 12.0 Fusion
Konstrukcja: RST Sidewall
Rdzeń: Laminated Woodcore
Wzmocnienie: Mono Titanium
Usztywnienie: Waveflex

Co mają wspólnego narty z Wodzem Rewolucji? Kiedyś mówiono o legendarnych funcarverach ze stajni Elana „HCX, jak Lenin – wiecznie żywe”. HCX początkowo zielone, a potem krwisto czerwone dokonały jednak żywota i na ich miejsce wskoczyły miękkie slalomówki o jakże prostym oznaczeniu S, które w sezonie 2005/2006 zostały zastąpione przez model SL. Tak więc testowane narty to już siódma generacja tego modelu.

Technologicznie Elan SL A.D. 2011 zaopatrzono w najlepsze i najbardziej sprawdzone rozwiązania słoweńskiej firmy. Za główne cechy charakteru tych nart odpowiada, pojawiająca się już od czterech sezonów w grupie race, technologia Waveflex. Konstrukcja ta determinuje rozkład sztywności w nartach. W rozwiązaniu tym wykorzystano właściwości materiałów o kształcie podobnym do blachy falistej. Taki właśnie kształt ma usztywnienie typu Waveflex, usytuowane wzdłuż narty, falami w kierunku poprzecznym. Dzięki takiemu umiejscowieniu uzyskano znaczny przyrost sztywności porzecznej (torsion), przy redukcji sztywności wzdłużnej (flex). W efekcie narta nie wymaga dużego wysiłku w skręcie przy dobrej pracy krawędzi. Nad pracą krawędzi dodatkowo czuwają pionowe na całej długości narty ścianki boczne, RST Sidewall. Rdzeń oczywiście warstwowy, drewniany Laminated woodcore wzmocniony pojedynczą warstwą stopu tytanu, Mono Titanium.

Wiązania ELX 12.0 produkowane dla Elana przez firmę Tyrolia zabudowano w narcie w nowoczesnym, bardzo skomplikowanym systemie integralnym o nazwie Fusion.

Wizualnie – kwestia gustu. Mało flagowego koloru Elana – zieleni, sporo czerni i szarości. Całość trochę pstrokata. Co do jakości nie można mieć zastrzeżeń. Od dawna wiadomo że Elan to najwyższa półka.  

Para nart jest stosunkowo lekka jak na przedstawiciela nart race. Konstrukcja narty oraz wiązania zabudowane w systemie fusion wyraźnie pozwoliły na zredukowanie masy. Obserwując kształt od razu rzuca się w oczy szeroki tył, tym bardziej uwydatniony, że nie kontrastuje z bardzo szerokim przodem ponieważ Elan SL mają tylko 116 mm w dziobie. To typowe taliowanie dla slalomówek Elana. Szeroki tył i niezbyt rozbudowany dziób. Kształt dziobu krępy, półokrągły dzięki czemu możliwe było maksymalne wydłużenie aktywnej części krawędzi.

Przy próbach na sucho narty są zaskakująco giętkie. Kilka sezonów temu w grupie race trudno było znaleźć narty o podobnej charakterystyce flexu. Szeroki tył, wyraźnie bardziej sztywny niż część przednia pozwala sądzić, że właśnie w tyle narty ukryty jest jej charakter. Próby skręcania wykazują umiarkowany torsion, narta stawia zdecydowany opór jednak nie jest bardzo radykalny. Efekt taki osiągnięto dzięki technologii Waveflex.

Na śniegu najlepiej sprawują się przy jeździe dowolnej ze średnią prędkością. W tych warunkach pokazują prawdziwego ducha carvingu. Nawet niewielki atak powoduje wspaniałą pracę krawędzi. Narty momentalnie wyginają się w głęboki łuk, pozwalający na wycięcie idealnej linii. Dodatkowo krawędzie nie przynoszą wstydu powodując jedynie ciąg do przodu. Miękki dziób pozwala na zupełnie bezwysiłkową inicjację skrętu, szeroki i nieco sztywniejszy tył idealnie go wykańcza. Trzymając dłużej można bez problemu zatoczyć 360 stopni. Przy czym szeroki tył nie powoduje trudności podczas zmiany krawędzi jak to ma miejsce w innych modelach o szerokiej piętce. W efekcie można wykonać całkiem dynamiczny i widowiskowy przejazd bez konieczności osiągania kosmicznych prędkości i jazdy na stromym stoku. Ich prawdziwym żywiołem są dynamicznie wykonywane łuki o średnim promieniu. Tak, przypomina się zapomniany przez wielu współczesnych narciarzy styl zwany funcarving... Elan SL wydają się być stworzone do tej techniki, jedynie brak możliwości podniesienia wiązań nieco w górę ogranicza możliwości „zdzierania sobie skóry pod pachami” podczas ekstremalnych wychyleń. Tutaj właśnie ukrył się duch Lenina. Funcarvingowy charakter jak za starych dobrych czasów, kiedy u władzy były HCX. Próby wykonania krótszych skrętów o większej częstotliwości wypadają równie zadowalająco. Bardziej stromy stok i nieco więcej odwagi i siły sprawiają, że Elan SL pokazują właściwości sugerowane przez ich oznaczenie (slalomowe). Wyjątkowa łatwość zmiany krawędzi umożliwia bardzo szybkie skręty, a siła o której mowa wcześniej wystarczy minimalna. Oczywiście próbując utrzymanie się czysto na krawędziach na bardziej stromym i zlodowaciałym stoku wymaga większej walki, ale i tej SL nie obawiają się zbytnio. Granica ich tolerancji na przeciążenia leży poza możliwościami większości narciarzy amatorów. Pomimo nie budzących respektu parametrów, zwłaszcza twardości wzdłużnej można na nich pozwolić sobie na bardzo wiele. Granice jednak istnieją. Na pewno nie są to narty dla narciarzy preferujących bardzo sportowy i agresywny styl jazdy, będących przy tym osobnikami słusznej wagi. Niestety chwalony w przypadku mniej dynamicznej jazy miękki flex powoduje przy bardzo dużych przeciążeniach dryfowanie nart i zerwanie przyczepności krawędzi. Nie posiadają też charakterystycznego dla bardziej sportowych modeli „strzału z tyłów”, są mniej energetyczne, ale dzięki temu łatwe do opanowania. Z tego względu Elan SL nie bardzo nadają się do zawodów, czy poważnych treningów.

Pozostaje sprawa odporności na zmienne warunki. Niestety ten aspekt zawsze był pietą achillesową wszystkich nart z grupy race. Dla nich stok musi być gładki i twardy. Elan SL w tej kategorii to nie wódz rewolucji, ale prawdziwy arystokrata. Miękki dziób wyjątkowo źle znosi nierówności, nie mówiąc już o kopach nagarniętego, ciężkiego śniegu. Oczywiście takich warunków nie lubią żadne narty tego typu, ale Elan SL należą do tych bardziej wymagających.

Podsumowując, w przypadku Elan SL mamy do czynienia z typowym przedstawicielem grupy slalom carve (race carve SL). Narty łatwe, przyjazne, wybaczające błędy i nie wymagające wysiłku. Z powodzeniem mogą służyć mniej doświadczonym entuzjastom carvingu w zgłębieniu tej techniki, nie powodując zniechęcenia. W rękach narciarzy o dobrej technice zamieniają się w bajeczne carvingowe zabawki, o wcale nie zabawkowych możliwościach. Model można przeznaczyć dla bardzo szerokiej rzeszy odbiorców. Od narciarzy średnio zaawansowanych do expertów i nawet ci ostatni poczują dreszczyk emocji podczas ujeżdżania tego modelu. Pozostaje spróbować samemu. Elan SL czekają na Ciebie na stoku „Towarzyszu miły”.

Dodaj komentarz