Autor: Aleksander Kaleta

We wtorek (24.01.18) byliśmy wieczorem na stoku Nowa Osada w Wiśle. Na miejsce przybyliśmy około 19 godziny. Na początku przeraziła nas ilość narciarzy oczekujących w kolejce do wyciągu. Na szczęście okazało się, że kolejka posuwa się dosyć sprawnie, a przy każdym kolejnym zjeździe znacząco skraca się. Od godziny 20:30 jeździło się praktycznie na okrągło. Warunki śniegowe jak i przygotowanie tras oceniamy bardzo dobrze. Wieczorna temperatura w granicach -2 stopni Celsjusza sprawiła, że szusowanie było bardzo przyjemne. Na zakończenie dodam, że mimo stosunkowo późnej pory, wszystkie punkty małej gastronomi były czynne, tak więc spragnieni i głodni nie mieli problemów z zaspokojeniem swoich potrzeb. Wypad oceniamy na 5+, przykro było opuszczać stok, gdy o 22 wyciąg został zamknięty.