Sprzęt do ski alpinizmu

Kategoria: Dobór sprzętu
Autor: Piotr Jasieński - Sportowy Styl
Data publikacji: 10.01.2002
Jaki sprzęt należy kupić by móc uprawiać ski alpinizm, konieczna lektura dla osób zamierzających rozpocząć swoją przygodę ze skialpinizmem.
Wiązania tourowe FRITSCHI
Silvretta 404
Foto: Sportowy Styl

NARTY
Każda szanująca się firma posiada w swojej ofercie narty do ski alpinizmu, czyli do wysokogórskiej turystyki narciarskiej lub narciarstwa ekstremalnego. Ten sam sprzęt z powodzeniem może służyć w zimowych wędrówkach po Beskidach, Gorcach czy innych górach, nie mających charakteru alpejskiego. Zainteresowanie tą formą narciarstwa rośnie z roku na rok.
Narty do ski alpinizmu, na pierwszy rzut oka nie różnią się diametralnie od nart zjazdowych. Jest jednak kilka cech szczególnych:
w dziobie otwór, który służy do konstruowania prowizorycznego toboganu, również do mocowania fok (nie wszystkie narty je posiadają), - waga, są lekkie, ale i bardzo wytrzymałe (waga już od 1000 g),

  • twardość, są trochę bardziej twarde od zjazdowych,
  • długość, są krótsze od 15-25 cm,
  • geometria, są inaczej taliowane.

W ofercie z zeszłego roku nie znalazłem nart, które właściwie wiodą prym wśród tego typu sprzętu.
Blizzard to koncern w skład, którego wchodzi firma HAGAN, przedstawiająca najszerszą ofertę do ski alpinizmu. Narty produkowane przez tą firmę są najchętniej używane przez przewodników alpejskich, a także wojskowe jednostki górskie. Od paru lat ratownicy TOPR posiadają je na swoim wyposażeniu i wypowiadają się o nich w samych superlatywach. Nic dodać, nic ująć. Chociaż bywają narty jeszcze lżejsze, tak lekkie, że prawie nic nie ważą. Są to narty włoskiej firmy TRAB. Zawodnicy chętnie je używają, właśnie ze względu na tą zaletę. Wśród sprawdzonych marek można wymienić: HAGAN, ATOMIC, DYNAMIC, DYNASTAR, KASTLE.

WIĄZANIA
Oferta na naszym polskim rynku jest ograniczona do paru modeli:
FRITSCHI DIAMIR,
przedstawiciel
SUMMIT SA Ośrodek Harcerski, WPKiW Chorzów,
tel. 0-32 2413591.


DYNAFIT TOUR LITE TECH i SlLVRETTA,
przedstawiciel
TATRA TRADE, Zakopane, tel. 0-18 2013428

lub ALPIN SPORT, Zakopane, ul. Krupówki 14

Wiązania muszą spełniać parę funkcji i to wyróżnia je w stosunku do innych wiązań zjazdowych.

  • podnoszenie piętek butów,
  • blokowanie butów w pozycji zjazdowej z możliwością regulacji siły wypięcia,
  • stosowanie podpórek, dzięki którym, gdy podchodzimy stromym stokiem, but dostosowuje się do poziomu terenu, zapewniając solidne oparcie o podłoże,
  • możliwość stosowania skorup wspinaczkowych i różnych modeli butów ski-tourowych,
  • stosowanie w zależności od potrzeb ski-stoperów lub specjalnych noży, gdy znajdujemy się w terenie oblodzonym lub śnieg występujący jest bardzo twardy,
  • "obsługa" wiązań za pomocą kija i możliwość zmian funkcji bez potrzeby odpinania wiązań,
  • odporność i wytrzymałość na ekstremalne warunki terenowe i bardzo niskie temperatury.

Wiązania "Diamir" należą do tzw. wiązań zatrzaskowych. Oparcie buta w wiązaniu powoduje jego zapięcie. Atrakcyjny wygląd, lekkość konstrukcji, ski- stoper, duże bezpieczeństwo użytkowania i obsługa wiązań przy pomocy kijka sprawiają, że mamy do czynienia z nowoczesnym wiązaniem, przystosowanym do wszystkich butów do ski alpinizmu i skorup wspinaczkowych mogą być przeznaczone do tego modelu.

Dynafit Tour Lite Tech to ultra lekkie wiązanie, w którym sztywna podeszwa buta zastępuje płytę wiązania. Pełne bezpieczeństwo - wypina w obu kierunkach. Te wiązania wymagają specjalnych butów posiadających w podeszwie konstrukcyjne otwory umożliwiające zapięcie buta. Wiązanie nie posiada regulacji umożliwiającej stosowania butów różnej wielkości. Są to typowe wiązania dla pełnych profesjonalistów, gdyż wymagają od użytkownika dużej praktyki i wprawy. Są to również wiązania zatrzaskowe - stajesz, naciskasz i już są zapięte.

Silvretta 404 i Silvretta Basy Go. Czterysta czwórki to model, który nie potrzebuje reklamy. Stary sprawdzony i niezawodny. Może teraz zostać uznany za trochę przyciężki, ale w dalszym ciągu ma swoich wielu zwolenników. Aby je zapiąć musimy się schylić. Model używany przez wojska górskie, przewodników i przez wiele lat w TOPR. Model EASY GO to wiązania, które aktualnie są na wyposażeniu ratowników. Wszystko ,,zdalnie sterowane" kijkiem.
Możliwość używania różnego obuwia i przystosowywania do różnej wielkości butów (oczywiście w zależności od rozmiaru wiązania).
Swą niską wagę zawdzięczają użytym do ich produkcji komponentom. Oś obrotu wiązania zmieniła swoje położenie w stosunku do buta, co znacznie poprawiło ergonomię i zmniejszyło wysiłek w czasie chodzenia.

UBIÓR
Trochę różni się od tradycyjnego narciarskiego. Ocieplane kombinezony, kurtki nie są najlepszym rozwiązaniem. Dwie, trzy warstwy odpowiednio dobrane i to wszystko co mamy na sobie. Oczywiście nasz ubiór jest uzależniony od pogody. W zeszłym roku przedstawiałem na tamach "SS" wnętrza, które jakby stworzone są do tego właśnie celu. Osobiście jestem zwolennikiem zewnętrznego stroju w postaci WINDSTOPPER-a. Miękki, wygodny i przyjemny w użytkowaniu. Uważam, że firma MELLO'S i jej windstopper'y są bezkonkurencyjne.
Szczególnie bluzy wkładane przez głowę, rozpinane suwakiem do mostka, w połączeniu z możliwością rozpięcia pod pachami dają możliwość dobrej wentylacji i stwarzają poczucie pełnego komfortu cieplnego. W połączeniu ze spodniami, ubiór ten jest bardzo dobry i praktyczny. Przy odrobinie wprawy foki można zdjąć z narty, nie odpinając wiązania, czyli zatrzymujemy się zdejmujemy je i po ztożeniu-skleje-niu bardzo dobrze mieszczą się w podwyższanych skośnych kieszeniach wspomnianych bluz. Prócz tego, w czasie marszu możemy z takiej bluzy zrobić sobie kamizelkę, rozpinając zamki pod pachami. Ręce wyjmujemy dołem, a mankiety rękawów łączymy odpowiednimi "rzepami" i zarzucamy na plecy. Jeszcze czapka i odpowiednie rękawice. Rękawice, które dają możliwość używania samych wnętrzy są najbardziej praktyczne, zwłaszcza, gdy
temperatura oscyluje w okolicy zera. Co się tyczy czapki to te nieprzewiewne są najlepsze. W czasie wietrznej pogody bardzo przydaje się kominiarka, która w połączeniu z goglami zabezpiecza twarz.
Podczas wyrypy możemy być narażeni na działanie słońca, więc odsłonięte części ciała należy zabezpieczyć przed działaniem promieni ultrafioletowych UV i podczerwonych IR. Filtr stosowany w kremie powinien być dostosowany do skali promieniowania, im wyżej tym promieniowanie większe, więc filtr powinien być bardziej skuteczny. O właściwych okularach z bocznymi osłonami i noskiem też nie możemy zapominać. Przed mrozem skutecznie chronią również kremy ochronne.

BUTY
Jest wiele modeli i marek. Producenci dążą do stworzenia optymalnych rozwiązań, ale to zależy od stawianych na początku priorytetów. Jedne są cięższe i bardziej twarde, drugie lżejsze i bardziej miękkie. Musimy pamiętać, że ski alpinizm lub ski touring to nie tylko zjazdy. Wręcz przeciwnie, więcej chodzimy, podchodzimy niż zjeżdżamy. Czasem takie buty muszą zastąpić skorupy wspinaczkowe, do których przyczepimy raki. Wtedy muszą być ciepłe i zastępować zimowe obuwie turystyczne. Czyli radziłbym na początku nie sugerować się marką, tylko wygodą. Buty muszą być wygodne, z kolei w sztywniejszych łatwiej jest zjeżdżać.
Więc naprawdę trudno tutaj radzić. Jedno, co można poradzić to długo mierzyć i chodzić w nich sklepie przed kupnem. W dobie kas fiskalnych proponuję zawczasu poprosić i uzgodnić sposób zamiany, wymiany lub zwrotu gotówki, jeśli w domu okaże się, że nas uwierają. 

FOKI
Dawniej były z prawdziwego foczego futra. W chudych czasach robiono je z grubego brezentu. Teraz mamy do wyboru dwa rodzaje, a właściwie trzy:
foki mohairowe, wykonane ze specjalnie preparowanej sierści owiec - takie foki są śliskie, a jednocześnie bardzo przyczepne, co w trakcie podchodzenia ma spore znaczenie. Są, niestety, mniej trwałe i droższe.

foki nylonowe, posiadają gorszy poślizg i nieco gorzej trzymają przy podchodzeniu. Ale trwałość ich jest znaczna, a prócz tego są tańsze od poprzednich.

foki mohairowe-syntetyczne to propozycja dla tych , którzy chcą kupić tanio coś dobrego. Te foki to połączenie zarówno zalet i wad obu poprzednich rodzajów fok.

Obecnie foki można kupować z metra, jak również gotowe w kompletach. Kupowanie z metra ma sens, gdy posiadamy bardzo krótkie narty. Sprzedawane komplety fok występują w dwu długościach. Jeśli kupujemy z metra musimy pamiętać o zakupie również zaczepów do nich. Nowe foki podklejone są plastikową taśmą, którą odklejamy przed użyciem, a w czasie wycieczki, gdy foki nie są nam potrzebne odklejamy je od nart i każdą z fok sklejamy warstwą klejącą do siebie. Kupione foki musimy dopasować do nart zgodnie z instrukcją. Musi mieć właściwą długość i nie może zakrywać krawędzi. Gdy foki tracą swoje właściwości klejące należy klej zregenerować i odświeżyć. Nieużywane, powinny być sklejone i trzymane w pokrowcu, klej wtedy nie wysycha . Foki posiadają rodzaj haczyka, który zaczepia się na tył narty w specjalnie przygotowanym do tego miejscu. Należy zwracać uwagę, aby w czasie wiosennych wyryp nie zamoczyć narty z foką, gdyż może się tak zdarzyć, że foka nie będzie trzymała się narty. Najbardziej znane i dostępne w naszym handlu są foki firm KOHLA, COLTEXiSALEWA

KIJE
Jeśli latem używamy kijów w górach to zakup mamy z głowy, gdyż już posiadamy takowe. Należy tylko zmienić końcówki tj. talerzyki lub groty, jeśli posiadamy również wymienne. Ceny kijów są różne w zależności od modelu i marki. Różny jest materiał, z którego są wykonane. Generalnie ze stopów aluminiowych, ale technolog metali miałby tu znacznie więcej do powiedzenia. Moim wyznacznikiem jest różny sposób blokowania jednej rurki w drugiej, wszak kije najczęściej są trzyelementowe. Nie ma właściwie złych kijów, jedne trochę lepsze od drugich, ale coś za coś. Istotne wydaje się również porównanie wagi poszczególnych modeli. Ja używam kijów SALEWA (obecnie już nie są produkowane), które należą do tańszych.

Mam również kije KOHLA. Jedne i drugie zdają egzamin, każde wymagają konserwacji i czyszczenia. Prócz tego w sklepach można spotkać LEKI, HIMAL, COLT i KOMPERDELL. Te ostatnie można tak ze sobą połączyć, że utworzą sondę lawinową długości ok. 250 cm.

HARSZLE

Jak sama nazwa wskazuje ściśle wiążą się z ekwipunkiem ski alpinistycznym. Harszle to integralna część wiązania (nie wszystkich), która może być zakładana lub zdejmowana w razie potrzeby. Jeśli warunki są tak trudne, że założenie ich ułatwi nam podchodzenie, to nie należy zwlekać, tylko zakładać. Bez harszli nie wybierajmy się wysoko. Tym, Czytelnikom, którzy w dalszym ciągu nie kojarzą, co to jest, wyjaśniam, że to żargonowe, spolszczone określenie zapożyczone z języka niemieckiego, dosłownie HARSCH EISEN. To rodzaj noży - raków przyczepianych do wiązań w razie dużego zalodzenia lub twardej szreni.

Do zobaczenia na górskich szlakach zimowych.

Komentarze na Facebooku:

Wasze komentarze:

Napisz komentarz



* wymagane pola

X Portal Narty.pl wykorzystuje na tej stronie pliki cookies. Niektóre z nich są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania witryny. W urządzeniu, z którego aktualnie korzystasz można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Przeglądanie i korzystanie z naszej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Prywatności.

Forum i Komentarze - Zasady

Autor wpisów w działach Komentarze i Forum w serwisie www.narty.pl publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność.
Właściciel serwisu Narty.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści zamieszczane przez uczestników na łamach Narty.pl.

Najnowsze artykuły