Smarowanie wspólczesnych ślizgów w nartach i snowboardach.

Kategoria: Konserwacja sprzętu, Ostrzenie i smarowanie nart
Data publikacji: 06.03.2006

Smarowanie ślizgów, czyli każdy smar jest lepszy od braku smaru!
Przeczytaj ten materiał jeśli chcesz należeć do wąskiego grona osób jeżdżących na posmarowanych nartach i deskach (jak donoszą badacze zajmujący się naszymi ulubionymi sportami tylko 4% spośród nas smaruje  ślizgi).
Dlaczego tak się stało skoro jeszcze kilkadziesiąt lat temu proporcje były odwrotne? Częściowo wynika to z umasowiania narciarstwa i snowboardu, ale głównym przyczynkiem jest nasza niewiedza i mit mówiący że nowoczesne ślizgi wykonane z polietylenu nie wymagają smarowania. Celem poniższego artykułu jest rozwianie tego i innych mitów związanych z smarowaniem ślizgów.
Posmarowane ślizgi to na przykład 30% łatwiejsze wchodzenie narty czy deski w skręt.

Wybór właściwego smaru

By wybrać właściwy, dostosowany do aktualnych warunków śniegowych, smar musisz wziąć pod uwagę następujące czynniki:

1. Temperatura śniegu - najważniejszy czynnik wpływający na rodzaj smaru. Pomiaru temperatury dokonujemy termometrem laboratoryjnym (tradycyjny lub elektroniczny). Wkładamy termometr bądź czujnik ( w wersji elektronicznej) w pokrywę śnieżną (na trasie) na głębokość ok. 7, 8 milimetrów i odczytujemy wynik.
W większości przypadków znajomość temperatury będzie wystarczającym czynnikiem umożliwiającym poprawny wybór smaru.

2. Temperatura powietrza - gdy jest zbliżona do zmierzonej temperatury śniegu nie ma znaczenia przy wyborze smaru. Natomiast gdy jest zdecydowanie wyższa od temperatury śniegu (bardzo ważne gdy temperatura śniegu oscyluje w okolicach 0 °C) jej wpływ na wybór smaru staje się bardzo istotny. Wyższa temperatura powietrza wpłynie w miarę upływu czasu na wzrost temperatury pokrywy śnieżnej. Dobierając smar należy w takiej sytuacji mieć na uwadze fakt że w ciągu czasu który upłynie od nasmarowania nart a startu w zawodach temperatura śniegu ulegnie podwyższeniu i ekstrapolując odpowiednio dobrać smar.

3. Wilgotność powietrza - ma bardzo duże znaczenie dla wyboru smarów fluorowych, im wyższa wilgotność tym większa powinna być zawartość fluorów w smarze.

4. Kryształki śniegu, lodu - jeśli kryształy są "nowe" ostre, musisz użyć twardszego smaru który zabezpieczy ślizg przed wbijaniem się kryształków, które mogą działać jak hamulec. Natomiast gdy kryształki śniegu są miększe, "zaokrąglone" należy dobrać miękki smar, który umożliwi lepszą niezwilżalność, hydrofobowość ślizgu a co za tym idzie mniejszy opór i większą prędkość.

5. Wiatr - tak, proszę się nie dziwić, czynnik ten ma również wpływ na dobór smaru, mniejszy niż 4 poprzednie lecz nie należy go nie doceniać. Wpływ wiatru w połączeniu z wilgotnością jest dość znaczny. Gdy powietrze jest suche wiatr będzie miał wpływ na zmniejszenie wilgotności śniegu, natomiast wilgotne powietrze w połączeniu z wiejącym wiatrem spowoduje zwiększenie wilgotności śniegu.

6. Ekspozycja stoku względem słońca - jeśli płaskie fragmenty trasy są w cieniu smaruj "na niższą temperaturę" natomiast jeśli płaskie fragmenty są wystawione na działanie promieni słonecznych smaruj "na wyższą temperaturę".

7. Inne czynniki wpływające na dobór smaru to: zawartość grafitu w smarze w wypadku bardzo suchego śniegu (pomaga zmniejszyć napięcia statyczne), używanie utwardzaczy smarów w wypadku bardzo szorstkiego, twardego śniegu (szczególnie w wypadku śniegu sztucznego) czy też używanie smarów fluorowych na śnieg wilgotny i mokry.

Narzędzia do smarowania i ostrzenia

Najważniejsze z wyżej wymienionych są pierwsze cztery czynniki, jeśli chcesz zająć dobre miejsce w zawodach lub po prostu czerpać więcej przyjemności z jazdy musisz na nie zwracać uwagę przy smarowaniu ślizgów.

Czyszczenie ślizgu szczotkami mechanicznymi

Metoda ta jest odradzana przez wielu trenerów i serwisantów, jednak stosowana zgodnie z kilkoma zasadami pozwala na szybkie "odsłonięcie" struktury narty czy snowboardu.
UWAGA: stosowanie mechanicznej szczotki nie zwalnia nas z ręcznej końcowej obróbki ślizgu.
Używając szczotek mechanicznych musisz założyć okulary warsztatowe i to nie zależnie czy używasz szczotki z włosia syntetycznego czy naturalnego. Zawsze musisz liczyć się z wyrwaniem włosia lub drobinek smaru.

Do czego służą poszczególne rodzaje szczotek:

1. Szczotki miedziane
Używamy do wstępnej obróbki ślizgu, po umyciu a przed smarowaniem. Można również używać do zdejmowania starych twardych smarów. Specjaliści używają ich jako pierwszego narzędzia w procesie obróbki ślizgów.

Jak posługiwać się szczotką miedzianą:
ślizgi osuszone w temperaturze pokojowej przesuwamy szczotkę ruchem przód/ wstecz z średnią prędkością od przodu do tyły nart (lekki, delikatny nacisk). Czynność powtarzamy dwukrotnie.

2. Szczotka nylonowa 3 mm - średnio twarda
Używamy do ostatecznego polerowania. Szczególnie polecana w wypadku użycia twardych smarów.

3. Szczotka nylonowa 4 mm - średnio twarda
Służy do zdejmowania smarów fluorocarbonowych, jest również idealna do wykończenia ślizgów po smarowaniu.
Sposób posługiwania się jest identyczny jak w wypadku szczotki miedzianej (przy zdejmowaniu smaru).

4. Szczotka nylonowa 7 mm - miękka
Stosowana do zdejmowania miękkich i średnio twardych smarów, sposób postępowania jak wyżej.

5. Szczotka nylonowa 10 mm - miękka
Stosujemy ją do zdejmowanie miękkich smarów, jest również zalecana do polerowania ślizgu, sposób postępowania jak wyżej.

6. Szczotka z włókna naturalnego 6 mm
Używamy do zdejmowania twardych, na niską temperaturę smarów. Można również stosować do zdejmowania smarów o średniej twardości. Przy zastosowaniu do wykańczania czynność wykonujemy dwukrotnie.

7. Szczotka "korkowa" - korek do polerowania
Używany w wypadku stosowania 100% proszków lub twardych smarów fluorowych.
UWAGA podczas polerowania korkiem wydziela się bardzo dużo ciepła należy do minimum skrócić czas obróbki tym narzędziem (grozi "przypaleniem ślizgu"). Obróbki dokonujemy wykonując szybkie ruchy przód-tył bardzo lekko, delikatnie dociskając narzędzie do ślizgu. Wykańczamy pojedynczym pociągnięciem od dziobów do tyłu nart.

Zalecane prędkości obrotowe, w zależności od używanych szczotek

  • szczotki miedziane 800 obr/min
  • szczotki korkowe 800 obr/min
  • pozostałe 2500 do 3000 obr/min

Podstawową zasadą o której musisz pamiętać pracując z szczotkami mechanicznymi to: delikatność, szczególnie ważny jest nacisk szczotki na ślizg, nieumiejętne używanie szczotki może doprowadzić do przegrzania i innych uszkodzeń ślizgu.
UWAGA

  • lepiej użyć niższej prędkości obrotowej i lżejszego nacisku niż większych bowiem przegrzanie nie tylko szkodzi ślizgowi ale zmniejsza skuteczność operacji zdejmowania starego smaru.
  • nie przesadzaj z polerowaniem ślizgu, jak dowodzą obserwacje matowy ślizg lepiej jedzie od wypolerowanego na błysk, szczególnie na wilgotnym śniegu.

Stosując szczotki mechaniczne musimy pamiętać że, nie zwalnia nas to z ostatecznego polerowania ślizgu ręcznymi szczotkami czy korkiem.

Smary, smary. Czyli co jest czym, krótkie i niepełne CV smarów.

Fluorocarbonowe smary ...uważaj, czy na prawdę są niebezpieczne?

Na początku musimy rozwiać pewien krążący od jakiegoś czasu mit na temat smarów fluorocarbonowych, nie maja one nic wspólnego z swoimi kuzynami chloro - fluorocarbonami, w skrócie CFC których niszczycielski wpływ na ozon jest wszystkim dobrze znany. Nasze smary potocznie zwane fluorowymi są wręcz przeciwnością CFC, podstawową cechą tych smarów jest ich wielka niechęć do wchodzenia w reakcję chemiczne z innymi materiałami. Używając ich zgodnie z instrukcją dostarczoną przez producenta eliminuje praktycznie do zera możliwość reakcji z naszą skórą czy ubraniem.

Temperatura topnienia smarów fluorocarbonowych jest wyższa od większości smarów węglowodorowych (hydrocarbons) i oscyluje w granicach topnienia twardych smarów produkowanych z syntetycznej parafiny.

Do roztopienia smaru fluorocarbonowego nad ślizgiem używaj żelazka rozgrzanego do temperatury ok. 150 °C (topiony smar będzie wtedy miał temperaturę ok. 120 °C.

Rozsmarowując smar żelazkiem na ślizgu nigdy nie przekraczaj temperatury 140 °C, inaczej uszkodzisz ślizg.

Nie stosuj wyższych temperatur, w temperaturze ok. 300 °C smary fluoroweulegają degradacji, a przy temperaturze ok. 500 °C rozpadowi, wydzielają się wtedy bardzo toksyczne substancje. Poza tym wysokie temperatury uszkodzą ślizgi nart.

Nie top smaru fluorowego nad otwartym ogniem, używaj żelazka, pomieszczenie musi być przewiewne. Nie wolno smarować nart w pomieszczeniach z zapalonymi kominkami, u ogrzewaczami elektrycznymi typu farelka czy też palić papierosów. A po zakończeniu smarowania umyj dokładnie dłonie.

Smary fluorowe, za i przeciw

Kolejny mit który trzeba rozwiać.
Nieprawdziwa jest potoczna opinia że, ślizgi "nie lubią" smarów fluorowych. Wręcz przeciwnie wysokiej klasy spiekane ślizgi w które wyposażone są topowe modele nart i snowboardów wymagają wręcz zastosowania nisko fluorowych smarów, szczególnie w swych amorficznych (bezpostaciowych) fragmentach. Cóż to amorficzne fragmenty ślizgów, postaram się wytłumaczyć obrazowo. Współczesny spiekany ślizg składa się z skomplikowanych łańcuchów molekuł, możemy go sobie wyobrazić jak piłki tenisowe w szklanym pudełku, piłki to nasze molekuły a wolna przestrzeń między nimi to właśnie owe fragmenty amorficzne, które w wyniku dobrego smarowania na ciepło zostają wypełnione smarem.

Dobrze, jest to zrozumiałe, ale nasuwa się kolejne pytanie, dlaczego wypełniać fragmenty amorficzne smarami fluorowymi a nie innymi ? Odpowiedź daje nam kolejna właściwość smarów fluorowych ich wodowstręt przez naukowców zwany hydrofobią. Z wyjątkiem warunków gdy pokrywa śnieżna jest bardzo zimna, podczas jazdy na nartach czy snowboardzie pod ślizgiem wytwarza się woda, dlaczego?

Ślizg podczas jazdy trze o śnieg, tarcie wytwarza ciepło a ciepło topi śnieg i z postaci stałej ze śniegu woda powraca do swego ulubionego stanu - płynnego. Im więcej płynnej wody, tym bardziej wodoodporny i nie nasiąkliwy powinien być ślizg by woda nie przyczepiała się do niego i nie spowalniała jazdy. Jednymi z najbardziej "cierpiących" na wodowstręt związków chemicznych są fluoropochodne węglowodorów stosowane w smarach fluorowych. Dzięki posmarowaniu ślizgów tymi smarami nasze narty będą na mokrym śniegu zdecydowanie szybsze od tych smarowanych tradycyjnymi węglowodorowymi smarami.
Stosując się do wymienionych na początku tego opracowania zasad dobierania smarów w zależności od temperatury śniegu, powietrza i pozostałych czynników, dobierzesz również właściwy smar fluorowy (od nisko do wysoko fluorowych).

UWAGA po stosowaniu "fluorów" zaleca się po zakończeniu jazdy usunięcie pozostałości smaru, Ułatwi nam to przygotowanie nart do kolejnych zawodów, czy też do jazdy w innych warunkach śniegowych.

Smary fluorowe w blokach czy w proszku
Na początku był proszek (wyglądem i cena mocno przypominał pewien znany narkotyk). W chwili obecnej gdy mamy do wyboru smar w bloku i proszek zdecydowanie doradzamy użycie tego pierwszego. Smar w bloku jest zdecydowanie łatwiejszy w użyciu i bardziej ekonomiczny, straty powstające w wyniku rozsypywania proszku dublują często ilość proszku, a ceny flurów są nadal bardzo wysokie.

Nakładanie smarów grafitowych
Na wstępie musimy obalić kolejny mit. Wśród osób związanych z narciarstwem krąży opinia że, smary grafitowe lepiej jest wcierać w ślizg niż topić je nad ślizgiem przy użyciu żelazka. Opinia powyższa podpierana jest tezą że, cząsteczki grafitu zostaną lepiej rozprowadzone na ślizgu w wypadku wcierania niż gdy zostaną one stopione nad ślizgiem. Jak mówią specjaliści od smarów powyższa opinia już nie jest aktualna. W przeszłości, cząsteczki grafitu nie były równomiernie wymieszane z innymi składnikami smaru. W chwili obecnej dzięki nowych technologiom cząsteczki te są równomiernie wymieszane z innymi składnikami smaru i nie ma już obawy że przez topienie smaru nad ślizgiem nie zostaną one równomiernie rozprowadzone na ślizgu.

W chwili obecnej większość osób zajmujących się zawodowo tuningiem nart stosuje metodę "topienia" żelazkiem smaru nad ślizgiem. Dodatkowym powodem dla zastosowania tej metody są mniejsze straty smaru, co przy cenach współczesnych smarów jest bardzo istotne.
Smary grafitowe zalecane są na twardy, zimny śnieg.

Technika rodem z komputera, czyli smarujemy smarem używanym w komputarach, lub co kryje się pod kryptonimem Felix process.
Powstały na bazie Dupont Krytox R901 (smar służący do smarowania elementów twardych dysków), płynny smar Zardoz NotWax jest silnie hydrofobiczny i nie zmienia swoich właściwości przy zmianie temperatury otoczenia. Jest bardzo łatwy do nałożenia na ślizg, choć mało odporny na ścieranie. Specjaliści zalecają go jednak do szybkiej codziennej "pielęgnacji" ślizgu

Ślizg - z czego wykonany jest współczesny ślizg]
Wszystkie prawie współczesne ślizgi są wykonane z polietylenu skrótowo zwanego p-tex`em. Odróżniamy dwa podstawowe rodzaje p-tex`ów:
p-tex`y utwardzane (sintered), porowate i p-tex`y wytłaczane (extruded). Pozostałe to mutacje powyższych powstałe w wyniku dodanie substancji uszlachetniających (np. grafitu).

Czym jest p-tex?
Jest to tworzywo sztuczne złożone z wielu mikroskopijnej wielkości cząstek, dwóch typów wymieszanych ze sobą.
Pierwsze to twarde nie absorbujące praktycznie nic kryształki, drugie to bezpostaciowe, amorficzne twory wchłaniające z chęcią podawane im środki (np. smary).
Różnica pomiędzy p-tex`ami utwardzanymi a wytłaczanymi polega na różnej proporcji wyżej wymienionych cząstek w ślizgu.

Utwardzany p-tex zawiera ok. 60% składnika amorficznego i 40% krystalicznego (w p-tex`ie grafitowym zawartośc krystalicznego wynosi ok. 20% reszta to grafit).

Wytłaczany p-tex zawiera 40% składnika amorficznego i 60% krystalicznego.

Większość ślizgów nart wykonanych jest z utwardzanego p-tex`u, natomiast w wypadku snowboardów przewagę ma p-tex wytłaczany. Wynika to z jednej strony z ceny, jest on tańszy a drugiej z faktu iż jest on bardziej przejrzysty i łatwiej jest projektować grafikę na spodzie deski.

Oczywiście dla celów zawodniczych p-tex`y wykonywane są w różnych wariantach, o różnych twardościach.

Jak współczesny ślizg zachowuje się podczas smarowania:
Gdy nakładamy na gorąco smar na ślizg wtapia się oni miesza z amorficznymi, bezpostaciowymi cząstkami rozgrzanego ślizgu (można to porównać do cukru w ciepłej kawie). Następnie podczas chłodzenia ślizgu ponad połowa wchłoniętego smaru jest wydalana na zewnątrz struktury ślizgu (korzystając dalej z naszej kawy, możemy to porównać do rekrystalizacji cukru w chłodnej kawie). To dla powyższego powodu powinniśmy pozwolić na wystygnięcie smaru i ślizgu przed cyklinowaniem.

Dbaj o ślizg z p-tex`u jeśli nie chcesz by się na Ciebie obraził.
Tytuł ten może trochę prowokujący zawiera wielką prawdę o współczesnych ślizgach. Jeśli nie są smarowane tracą swoją zdolność absorbcji, czy jak kto woli, wchłaniania smaru, dlaczego?, zapytasz.

Jest ku temu kilka przyczyn, pierwsza z nich to tarcie śniegu, śnieg działa na nasz ślizg jak papier ścierny ściera smar (gdy narta posmarowana) i zostawia ślizg na pastwę losu... Kolejna z przyczyn to nieumiejętne obrabianie narty, źle nałożona struktura, przegrzanie ślizgu podczas polerowania czy też rozprowadzania smaru żelazkiem. Znów zapytasz jaki to ma wpływ na zdolność wchłaniania ślizgu? Odpowiedź jest prosta, przegrzewając narty zmieniasz jej amorficzne cząsteczki w cząsteczki krystaliczne, jeśli uważnie czytałeś wcześniejsze części tego artykułu wiesz już co to oznacza. Z kolei nadmierne "wysuszenie" ślizgów powoduje powstawanie włosków które skutecznie hamują narty czy deskę.
Jest taka prosta prawda, i częściej smarujesz tym więcej smaru twój ślizg wchłonie.

Ślizgi grafitowe
Grafit w nich zawarty zmniejsza tarcie statyczne, spoczynkowe ale ponieważ jest mniej wodowstrętny zwiększa tarcie kapilarne wynikające z absorbowanej przez ślizg wody. Częściowo rozwiązano ten problem produkując ślizgi z "polimerów fluorografitowych" (fluorowane cząsteczki grafitu). Takim ślizgiem jest electra.

Mit zgubionego grafitu
Wielu posiadaczy nart czy snowboardów wyposażonych w nowoczesne ślizgi typu electra słyszało opinię że ich ślizgi tracą podczas jazdy zawarty w sobie grafit. No cóż, częściowo jest to prawda, dlaczego tak się dzieje?

Wynika to technologii, jak w wypadku każdego współczesnego ślizgu, głównym jego składnikiem jest P-tex (poliethylen który po raz pierwszy został użyty do produkcji ślizgów przez Szwajcarką firmę IMS- dostawcę większości uznanych producentów nart i snowboardów na świecie, a w chwili obecnej jest produkowany przez wielu innych dostawców). W ślizgach typu electra do p-tex`u dodawane jest ok. 15% grafitu (przy większej zawartości grafitu ślizg byłby zbyt kruchy), podczas jazdy ślizg jest ustawicznie "ścierany" przez lód, śnieg, stąd biorą się owe magiczne straty grafitu. Piszę magiczne, bowiem śnieg ścierając stare warstwy odkrywa nowe warstwy ślizgu i "procentowa" zawartość grafitu w ślizgu się nie zmienia. Jednak większość producentów zarówno nart jak i smarów zaleca regularne smarowanie tych ślizgów smarami zawierającymi grafit. Zaleca się smarowanie zarówno wstawek grafitowych jak i pozostałych części ślizgów, zapobiega to powstawaniu różnic temperatur ślizgu (ślizg nagrzewa się podczas jazdy).

Specjalne ślizgi, tajemnicze mieszanki p-tex`ów
No cóż jeśli jesteś posiadaczem sprzętu amatorskiego to poniższy tekst nie zainteresuje cię, bowiem pomimo wielu zewnętrznych różnic (szczególnie kolorystyka) ślizgi większości nart i desek amatorskich wykonane z góra 3 lub 4 rodzajów p-tex`u.

Inaczej wygląda sytuacja w wypadku ślizgów nart i desek zawodniczych. W prawie 100% ślizgi zawodnicze wydają się jednakowe o czarnym kolorze (barwniki mają ponoć wpływ na szybkość, zwiększając opór ślizgu).
Przygotowując materiał na ślizgi zawodnicze dodaje się do materiału bazowego przeróżne dodatki, można wśród nich znaleźć takie środki jak: silikon, sól, gall, molibden i różne fluoropochodne węglowodorów z teflonem na czele.

Toczy się tu prawdziwa wojna pomiędzy producentami sprzętu, codzienne są sytuacje gdy producent p-tex`u otrzymuje od wytwórcy nart pudełko z tajemniczą substancją i recepturą w jakich proporcjach zmieszać dostarczony proszek z p-tex`em. Często producent materiału na ślizgi nie wie z jakich składników zlecono mu wykonanie tegoż materiału.

Tak wykonane ślizgi stosowane są tylko dla nart używanych przez zawodników startujących w zawodach rangi Pucharu Świata i wyższych. Są one dostosowywane do specyficznych warunków śniegowych i tak na przykład ślizgi z dużą zawartością silikonu są stosowane na śnieg bardzo mokry ... itd. Wiodący producenci stosują w nartach używanych przez swoje stajnie pucharowe 20 do 30 różnych ślizgów dostosowanych do różnych warunków śniegowych.

Różności spod znaku jak posmarujesz to pojedziesz

Smarowanie "dualne"
Część techników przygotowujących sprzęt w "stajniach" pucharowych stosuje inny smar na przednią część nart a inny na tylnią. Na przednią część stosują "zimniejszy" smar a na tylnią "cieplejszy" tłumacząc to faktem że podczas jazdy temperatura tylnej części narty może być nawet o 3 stopnie wyższa od temperatury przedniej części.

Coś dla narciarzy biegowych
Jak dowodzą wieloletnie obserwacje na pytanie co najbardziej wpływa na szybkość nart uzyskano następującą odpowiedź:

  • 5 do 8 % wybór odpowiednich nart do warunków śniegowych panujących w danym dniu.
  • 2% odpowiednio dobrana struktura.
  • 1% smarowanie

Razem daje nam to ok. 10%, pozostałe 90% to co znajduje się nad nartami, czyli zawodnik i jego dyspozycja w dniu zawodów.

Teoria tarcia
Mówiąc o tarciu podczas jazdy na nartach czy snowboardzie rozumiemy je jako jednorodne zjawisko. W rzeczywistości sytuacja jest trochę inna. Tarcie powstające podczas jazdy możemy rozłożyć na kilka składowych:

  • "suche tarcie" powstające pomiędzy ślizgiem a suchym śniegiem
  • "wilgotne tarcie" gdy między ślizgiem a śniegiem pojawia się wiele wody która "przykleja" się do ślizgu i przysysa go do podłoża.
  • tarcie elektrostatyczne, ładunki elektryczne powstają na ślizgu i krawędziach
  • "brudne tarcie" tworzą je cząsteczki brudu znajdującego się na śniegu, wbijają się one o ślizg i tworzą zwiększony opór.

Rady zawodowców pracujących dla pucharowych ścigaczy.

Dostosuj smar
Gdy trasa zawodów wiedzie przez śnieg o różnych właściwościach dobieraj smary do warunków które występują w newralgicznych fragmentach trasy.
No dobrze powiecie, ale co to są newralgiczne fragmenty trasy ? Odpowiedź na to pytanie niejednego zadziwi. Newralgiczne są ... uwaga... najbardziej płaskie fragmenty trasy. Znów pojawi się pytanie, dlaczego? Odpowiedź tym razem jest prosta, na stromych fragmentach trasy głównie siła grawitacji odpowiada za prędkość zawodnika, natomiast na płaskich fragmentach rola pozostałych czynników, w tym smarowania, gwałtownie wzrasta.

Tak więc dobierając smar zwróć szczególnie uwagę na warunki śniegowe panujące na płaskich fragmentach trasy.

Polerowanie wodne
Wielu zawodowców polewa ślizgi wodą przed ostatecznym polerowaniem smaru szczotkami mechanicznymi twierdząc że takie postępowanie zmniejsza napięcia elektrostatyczne ślizgów. Jakiej wody używać? Szkoły są różne od wody mineralnej do destylowanej.

Rady dla smarujących
To że, smarowaniu na gorąco zbieramy nadmiar smaru cykliną jest oczywiste, często zapominamy natomiast o odtworzeniu struktury nałożonej na ślizg. Robimy to szczotkując ślizgi szczotką. Czynność tą wykonujemy od dziobów nart do tyłów i powtarzamy 15 do 20 razy.
UWAGA nie dociskaj zbytnio szczotki.

Używając żelazka używaj nakładki na żelazko (specjalistyczne żelazka są w nią wyposażone - jest to jakby pokrowiec na grzewną płytę żelazka), lub jeśli takowej nie posiadasz, materiału podkładowego (np. papieru).

Po smarowaniu, nie ochładzaj zbyt gwałtownie nart czy deski, może to doprowadzić do uszkodzenia struktury smaru.

Przy bardzo niskich temperaturach (<15 °C) gdy wystawisz narty do wychłodzenie po smarowaniu może wystąpić zjawisko "krwawienia" ślizgu, co to jest zapytasz? Po prostu w wyniku gwałtownego ochłodzenia ślizg się "kurczy" wypychając na zewnątrz smar. Aby temu przeciwdziałać musisz po ok. 20 minutowym schładzaniu ponownie wypolerować ślizg szczotką.

Utrzymuj ślizgi w czystości, cząstki brudu mają nawet 5% wpływ na prędkość.
Gdy kończy Ci się blok smaru i boisz się by nie poparzyć sobie palców, wtop, połącz kończący się blok z nowym (oczywiście tego samego typu).

Staraj się smarować narty w ciepłym pomieszczeniu, zimny ślizg ma mniejsze zdolności wchłaniania smaru.

Kolejne, po pasku klinowym zastosowanie pończochy, może ona doskonale służyć do polerowania smaru.

I ostatnia rada w tej części, Na koniec sezonu zadbaj o ślizg swoich nart. Po oczyszczeniu ślizgów nasmaruj je na gorąco zwykłym miękkim smarem zapakuj je do torby i wstaw do niezbyt ciepłego i wilgotnego pomieszczenia, powinno im to sprawić przyjemność podczas snu letniego.

Komentarze na Facebooku:

2 Komentarze
#2 Alex/Ola dodał/a komentarz: 24.05.2011 13:09 Odpowiedz na ten komentarz email

Mieszkam w Norwegii więc co oczywiste... muszę spróbować tego stylu :biggrin: Może kiedyś wyjdzie xD :mrgreen:

 

Pozdrawiam ^^

#1 Piotr dodał/a komentarz: 15.01.2008 18:38 Odpowiedz na ten komentarz email

Mieszkam w Szwajcarii.Narty- rzecz wiadoma.Dzis obejrzalem film o technice Telemark i o ludziach ktorzy tak jezdza.No i zakochany.Juz tylko szukam miejsca gdzie kupie sprzet.

Pozdrawiam

Strona 1 z 1 1

Wasze komentarze:

Napisz komentarz



* wymagane pola

X Portal Narty.pl wykorzystuje na tej stronie pliki cookies. Niektóre z nich są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania witryny. W urządzeniu, z którego aktualnie korzystasz można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Przeglądanie i korzystanie z naszej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Prywatności.

Forum i Komentarze - Zasady

Autor wpisów w działach Komentarze i Forum w serwisie www.narty.pl publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność.
Właściciel serwisu Narty.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści zamieszczane przez uczestników na łamach Narty.pl.